Tapas to małe przekąski, na ciepło lub zimno, spożywane przez mieszkańców Hiszpanii w ciągu dnia, około południa lub wczesnym popołudniem, a także wieczorem. Tapas można kupić niemalże w każdym barze w Hiszpanii, czy to są małe kanapki, czy wymyślne pierożki, kulki mięsne, czy warzywne, omlety, czy po prostu melon owinięty cienkimi plastrami szynki serrano, czy przepyszne oliwki. Możliwości jest mnóstwo i każdy bar, czy tapas-bar, ma swoją specjalność.
Tapas oznacza również przykrycie. Podobno było podawane na małej podstawce, postawione na kieliszku z winem, po to, aby wino nie wywietrzało w drodze do klienta.
Omlet z cukinia
Postanowiłam jeszcze raz powrócić do smaków Hiszpanii i przygotować tapas w domu. Pomogła mi w tym zakupiona na miejscu książka z przepysznymi pomysłami na tapas, którą pewnie nie jeden raz jeszze wykorzystam. Tapas to wspaniały pomysł nie tylko na kolację, ale i brunch z przyjaciółmi. Tym razem powstał omlet z cukinią, który wyszedł puszysty i wilgotny. Idealny do podjadania przy kieliszku dobrego wina.
Sposób przygotowania:
Cukinie pokroić w plastry o grubości 1cm i gotować na parze lub w garnku z wrzącą wodą przez około 3 minuty, aż cukinia będzie miękka, lecz nie rozgotowana.
Do miski wbić jajka, doprawić solą i pieprzem i dobrze rozbić widelcem.
Cebulę i czosnek drobno posiekać.
Na patelni z nieprzywierającym dnem o średnicy około 20cm rozgrzać 1 łyżkę oliwy z oliwek. Włożyć cebulę i czosnek i zeszklić. Wyjąć, dodać do jajek i wymieszać, po czym na patelnię dolać kolejną łyżkę oliwy i bardzo mocno rozgrzać.
Mieszankę jajeczną wymieszać z cukinią i wylać całość na petalnie. Przemieszać 5-6 razy. Smażyć, aż około 2/3 omleta się zetnie, a następnie położyć na patelnię duży talerz i odwrócić patelnię do góry dnem, aby omlet znalazł się spodem do góry na talerzu. Ułożyć omlet ponownie na patelni usmażonym spodem do góry i smażyć dalej, aż się zetnie całość. Wyłożyć na deskę, pokroić w kostkę o wygodnej do jedzenia wielkości (około 3-4 cm), wbić w każdy kawałek wykałaczkę i podawać najlepiej jeszcze ciepłe.
Smacznego!
KONKURS
Kiedy kupowałam ksiązki dla siebie będąc w Hiszpanii, dokupiłam również jeszcze jedną sztukę specjalnie dla moich czytelników. Czas więc na mój pierwszy konkurs.
Nagrody są 2.
Pierwszą nagrodą jest książka „Tapas“ Richarda Tappera, w której na 60 stronach znajdziecie przepisy na wszelkiego rodzaje tapas, czyli przekąski. Z tej właśnie książki pochodzi również dzisiejszy przepis na omlet. UWAGA: książka jest po angielsku. Przepisy jednak nie są długie i nie powinny być ciężkie do przetłumaczenia. Jest tam mnóstwo przepisów na małe przekąski typu omplety, tortille,, przekąski warzywne, z rybami, owocami morza, czy mięsne. Pod większością przepisów widnieje ładne zdjęcie z potrawą. Książka ta daje wiele pomysłów, jak można urozmaicić spostkania z rodziną czy przyjaciółmi, czy codzienną kolację. Do książki dodaję jeszcze przyprawę do paelli. Opakowanie 20g zawiera 5 saszetek przyprawy.
Drugą nagrodą jest szafran w proszku. Opakowanie zawiera 4 porcje szafranu, każda po 10g.
Oto ZASADY KONKURSU:
Aby wygrać książkę i przyprawę, należy:
- wykonać któryś z proponowanych przeze mnie przepisów
- Zrobić zdjęcie potrawy (nie będzie oceniana jakość zdjęcia) i wstawić je na mojej stronie facebookowej – Smaczne przepisy po polsku, lub wysłać mi drogą mailową na konkurs@flowerek.com, ze słowem KONKURS w tytule lub podpisie
- na blogu wstawić komentarz do wykonanego przepisu poprzedzony słowem KONKURS
- należy spełnić wszystkie te warunki
Aby wygrać szafran, należy:
Pod tym wpisem, lub wpisem ogłaszającym konkurs na facebooku napisać, jak byś wykorzystał/a szafran, do jakiej potrawy. Najciekawsza według mnie i mojego męża propozycja zwycięży.
Na odpowiedzi, zdjęcia i komentarze czekam do 22 lipca 2012, do godziny 23.59.
Zapraszam do udziału i posyłania informacji dalej!
Jeszcze jedna uwaga: ze względów organizacyjnych, nagrody zostaną wysłane mniej więcej w połowie sierpnia.
A oto moje propozycje na dania (są to dania, które kojarzą mi się w pewien sposób z Hiszpanią, chciaż nie wszystkie mają hiszpańskie korzenie):
- Duszona młoda kapusta
- Crema catalana
- Ryba a’la pizza
- Kurczak po hiszpańsku
- Gazpacho
- Zupa z czosnku
- Smażone kalmary
- Przegrzebki z puree kalafiorowym
- Przekąska z łososia
- Jajka faszerowane łososiem
- Przystawka z baba ghanouj
- Winogrona w gorgonzoli i orzechach
- Oraz dzisiejszy omlet z cukinią
Powodzenia!

COM
Basia



2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Szafran w naszej kuchni ma wiele zastosowań. Wybrałam jedno z dań, które przygotowałam i sfotografowałam (zdjęcie dodam na FB) Jest to …
♥ Cukinia faszerowana czerwoną soczewicą ♥
Czy jest ktoś kto jej nie lubi? Soczewica bardzo przypomina smak mięsa. Połączona z przesmażonym wędzonym boczkiem, z cebulką, świeżym startym imbirem, skórką z cytryny, szafranem i odrobiną żółtego sera komponuje się w smakowite danie. Wygląda również bardzo apetycznie. Myślę, że śmiało możemy przygotować takie danie dla gości i podać np. z sosem czosnkowym.
Składniki:
cukinia
cebulka czerwona
surowy boczek wędzony
świeży starty imbir
czerwona soczewica
przyprawy – sól, pieprz, SZAFRAN
ser żółty
starta skórka z cytryny
Uwaga: wszystkie przyprawy dodajemy z wyczuciem (doprawiając próbujemy) i według uznania !
Przygotowanie:
Gotujemy soczewicę. Podsmażamy boczek, a następnie dodajemy cebulkę, przyprawy, odrobinę startego świeżego imbiru oraz skórki z cytryny. Wszystko smażymy, aż się cebulka zeszkli. Na końcu dodajemy przygotowaną soczewicę i mieszamy.
Cukinię myjemy. Robimy z niej “łódeczki”, a następnie przekładamy przygotowany farsz. Na wierzchu już nadzianych „łódeczek” układamy ser żółty. Tak przygotowaną cukinię kładziemy na ruszt do piekarnika.
Smacznego !
Katarzyna G.
Szafran wykorzystałabym dopiero w grudniu. Dlaczego? Ponieważ 13 grudnia w Szwecji obchodzony jest dzień św. Łucji i z tej okazji piecze się lussekatter, czyli skręcone bułeczki z rodzynkami i szafranem właśnie, symbol światła i początku Adwentu. Nigdy wcześniej ich nie piekłam, ale podobno smakują fantastycznie, a mnie wyglądem przypominają przygotowywane już wcześniej przeze mnie i opisane w internecie Hot Cross Buns.
Pozdrawiam