Pora na drugą część mojego menu na kolację, Tym razem czas na przegrzebki.
O przegrzebkach nie będę tu wiele pisać. Owoce morza albo się kocha, albo nienawidzi. Chociaż, chociaż… przegrzebki można polubić nawet jeśli się nie lubi np. skorupiaków. Dla mnie, przegrzebki są przepyszne, wyjątkowe w smaku, delikatne, maślane, aromatyczne. Jednym słowem, ja je uwielbiam!
Przystawka ta jest fantastyczna i nie jest szczególnie skomplikowana, chociaż na taką wygląda. Jedyne o czym należy pamiętać, to dość szybka praca, ponieważ i puree i przegrzebki powinny być podane na gorąco.
Połączenie wszystkich elementów tej przystawki jest idealne! Jak już pisałam ostatnim razem, aby przygotować wszystko na czas, sos przygotowałam odrobinę wcześniej. Podgrzałam go jednak przed samym podaniem. Kalafiora trzeba „obrabiać“ na ciepło, ponieważ zimny robi się niesmaczny, a przegrzebki, jak to owoce morza, podaje się natychmiast po przygotowaniu. Chociaż najlepsze są przegrzebki świeże, ja użyłam mrożonych. Rozmrażałam je bardzo powoli i wyszły doskonale.
przegrzebki z puree kalafiorowym i sosem kaparowo-rodzynkowym
Jest to przepis, który chciałam zrealizować już od jakiegoś czasu. Zachęcił mnie do tego film znaleziony na YT. Jak widać, autorem przepisu jest Gordon Ramsay. Przy przygotowaniu tej przystawki opierałam się również na dokładniejszym przepisie Karolki. Dzieki niej miałam przepis na sos, którego na filmie brakowało. Przepis podaję jednak mniej więcej w proporcjach, które ja używałam.
Przegrzebki z puree kalafiorowym i sosem kaparowo-rodzynkowym
Sposób przygotowania:
Przygotować przegrzebki tzn. umyć, delikatnie osuszyć i wyłożyć na talerz. Do jednej miseczki wsypać curry, do drugiej mieszankę soli i pieprzu. Wszystko postawić „pod ręką“.
Kalafiora podzielić na różyczki. W rondelku rozpuścić masło, dodać kalafiora i smażyć około 3 minut. Dolać mleko (ja dałam tyle, aby lekko przykryć kalafiora) i dusić około 3 minut. Dolać śmietanę i gotować, aż będzie miękki. Od razu zmiksować na puree i doprawić do smaku solą i pieprzem. Puree ma być na tyle gęste, aby przeciśnięte przez rękaw cukierniczy się nie rozlało.
Na patelni rozgrzać oliwę. Przegrzebki po kolei zamoczyć z jednej strony w curry, z drugiej w mieszance soli i pieprzu i układać na patelni zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Smażyć około 2 minut i przekręcić w tej samej kolejności. Mniej więcej kiedy zostanie przekręcony ostatni przegrzebek, można je zdejmować z patelni. Ja sobie przygotowałam 1 więcej, aby sprawdzić, czy już są dobre. Moje przegrzebki były dość duże i potrzebowały nieco więcej czasu. Powinny być sprężyste, ale nie przypieczone i nie wysuszone na brzegach.
Przygotowanie sosu:
Kapary i rodzynki ugotować i zmiksować. Dodać łyżkę sosu balsamicznego, oliwę i dobrze wymieszać.
Na talerz wycisnąć przez rękaw cukierniczy kopczyki z puree, ułożyć na nich przegrzebki i polać odrobiną sosu. Od razu podawać.
Smacznego!

COM
Basia


3 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
O przegrzebkach słyszę zewsząd, stąd ciekawi mnie ich smak i sposób przyrządzania.
Wow! Fantastyczne, eleganckie i pięknie wygląda! Nie jem przegrzebków, więc myślę czym jes zadtąpić, co da się na ciepło zaserwować, zapewen wstawię jakąś rybę. To puree z kalafiora i soso rodzynkowo kaparowy robi wrażenie!
Widziałam kiedyś przegrzebki z Auchan. Cena – astronomiczna. Ale tak sobie mówię, że kiedyś kupię kilka, aby tylko spróbować..