Wigilia to szczególny dzień, który chcemy spędzić z rodziną. Najlepiej, jeśli ten dzień jest spokojny, bez nerwów i bieganiny. Nie zawsze się to udaje, ale na pewno każdy z nas się stara. Niestety w praktyce wygląda to tak, że wielu z nas w Wigilię sprząta, gotuje, piecze, smaży i niewiele ma czasu dla siebie. Do stołu siadamy wymęczeni i nie mamy już siły na nic.
Jednym ze sposobów na ułatwienie sobie tego dnia, jest przygotowanie części posiłków kilka godzin, dni a nawet tygodni wcześniej. Pierniki można popiec duuużo wcześniej, sałatkę śledziową pod pierzynką oraz inne śledzie dzień wcześniej, ciasto na pierogi czy uszka zagnieść i zamrozić tydzień, a farsz kilka dni wcześniej itd.
Są jednak też dania wigilijne, które trzeba przygotować chwilę przed podaniem, ale nie wymagaja dużego nakładu pracy . Takim daniem jest barszcz wigilijny, czy ten oto karp w czosnku.
Kiedy go pierwszy raz przygotowywałam, podchodziłam do niego trochę z przymróżeniem oka. Karp, pietruszka i czosnek… Uwielbiam czosnek, ale myśl o takim skapym nadzieniu dla karpia napawała mnie wątpliwościami. W dodatku pomyślałam sobie, co ten Makłowicz sobie wymyślił. Pewnie podał jakiś tam przepis, aby tylko „coś“ podać. Nic bardziej mylnego. Karp ten, nie dosyć, że smakuje i to bardzo dobrze, to w dodatku przygotowuje się go bardzo prosto, szczególnie jeśli kupimy już karpia oczyszczonego.
Przepis ten znajdował się (chyba) w światecznym dodatku VCD do gazety „Rzeczpospolita“ z przepisami. R. Makłowicza w 2004 roku.
karp w czosnku
karp w czosnku
Bedą też potrzebne wykałaczki oraz biała nić lub sznurek kuchenny.
Karpia (już sprawionego i oczyszczonego) osuszyć. Następnie go natrzeć solą oraz świeżo zmielonym pieprzem oraz natrzeć olejem. Natkę pietruszki oraz czosnek (obrany) posiekać (nie za drobno) i umieścić w brzuchu ryby. Rozcięcie karpia spiąć wykałaczkami, czyli wbić wykałaczki w oba brzegi rozcięcia tak, aby się połączyły. Następnie, trzymając nić w obu dłoniach, przeplatać zygzakiem wykałaczki (podobnie jakbyśmy mieli zawiązać buty), aby rozcięcie dobrze zamknąć.
Karpia umieścić w naczyniu żaroodpornym (otwartym), wlać do niego wino i piec w piekarniku około 25-30 minut w temp. 180 – 190 °C

COM
Basia


3 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Trzeba pamiętać, aby karpia nie pozbawić głowy przy oczyszczaniu. Wtedy trudniej go jest zaszyć.
I raczej powinniśmy wybierać mniejsze karpie bo inaczej się nie zmieszczą w piekarniku :)
jest pyszny!!! wczoraj moja Mama zrobila wg tego przepisu ii wszyscy zachwyceni smakiem. a jaki zapach.. hmm… boski :)
Bardzo sie ciesze, ze smakowal:)Pozdrawiam :)