Jest to wspaniały delikatny sos, doskonale pasujący do krótko smażonego mięsa, jak np. stek, czy do delikatnej ryby. Smak nadają mu głównie estragon i trybula.
Ja go podałam ze stekiem wołowym w towarzystwie młodych zielonych liści.
Przepis pochodzi z czasoisma „Lust auf Genuss“- Traum Saucen
sos bearnaise
Sposób przygotowania:
Ziarna pieprzu rozgnieść, szalotki obrać i drobno posiekać. Wszystkie składniki do redukcji zagotować i przecisnąc przez sito.
Masło rozpuścić w garnku na małym ogniu. W garnku zagotować wodę. Z przeciśniętego zredukowanego sosu odlać 6 łyżek i wymieszać z winem. Dodać żółtka i ubijać w kąpieli wodnej (stawiająć miskę na garnku z wodą) na gęstą masę, jednak sos nie może być zbyt gorący, aby żółtka się nie ścięły. Zdjąć garnek z ognia i ciągle mieszająć powoli dodawać masło, po czym ponownie postawić miskę na garnku z wodą i podgrzewać, aż powstanie kremowy sos. Dodać zioła, doprawić solą i pieprzem cayenne i od razu podawać ze świeżo usmażonym mięsem lub rybą.
Smacznego!

COM
Basia



5 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
fajny sos! trzeba bedzie wyprobowac :)
Ale się naszukałam gdzie można komentarz dodać ;) straszna gapa ze mnie. Na szczęście udało mi się znaleźć to pole, bo sos berneński wyszedł Ci wspaniale a w połączeniu ze stekiem wołowym wygląda przepysznie.
@tuptusiu, dziekuje :) Wyprobuj koniecznie :)
@Basiku, ciesze sie, ze pole dodawania komentarzu znalazlas :) Dziekuje za mile slowa. Stek wolowy i ten sos to naprawde doskonale polaczenie.
Narobiłaś mi wielkiego apetytu. To jeden z moich ukochanych sosów. Chyba nigdy mi sie nie znudzi. Pozdrawiam serdecznie.
lo:) Tez bardzo go lubie :)