Piersi indycze faszerowane żurawiną i ricotttą to mój ostatni niedzielny obiad. Delikatne mięso indycze doskonale smakowało z lekko słodką żurawiną. Ricotta nadała całości kremowej konsystencji. Ewentualnie można użyć chudego białego twarogu, ale rozrobionego (jak do sernika).
Można również użyć piersi indyczej w dużym kawałku i przygotować z niej roladę. Mięso kurczaka lub perliczki również może być użyte.
Indyk faszerowany żurawiną i ricottą
Sposób przygotowania:
Szalotki obrać i drobno posiekać. Połowę umieścić w misce, dodać żurawinę, połowę natki pietruszki, posolić i popieprzyć i wymieszać z ricottą.
Piersi indycze umyć, osuszyć i w każdej z nich zrobić cienkim długim nożem kieszonkę, uważając, aby nie zrobić dziury na zewnątrz. Każdą z nich nadziać farszem i zamknąć otwór wykałaczkami.
Olej rozgrzać na patelni i smażyć piersi z każdej strony około 15 minut.
W międzyczasie pomidory umyć i włożyć do miski, a następnie zalać wrzątkiem. Po 30 minutach odlać wodę i przelać pomidory zimną wodą. Zdjąć skórkę pomagając sobie cienkim ostrym nożem. Oliwę rozgrzać na patelni, dodać pomidory, podsmażyć około 2 minuty i doprawić. Mięso wyłożyć na talerze, ułożyć na nim pomidory, posypać pozostałą natką pietruszki i podawać.
Smacznego!

COM
Basia



3 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
ale smakowicie wyglada… :)
Przepraszam, glupie pytanie..co to sa szalotki…?
Eva, to taki rodzaj cebuli, ale jest lagodniejsza od zwyklej bialej. http://en.wikipedia.org/wiki/Shallot