Mniam, mniam, mniam. Mamy pogodę na treściwe jedzenie, co mnie bardzo cieszy, bo lubię. Nie muszę szukać wymówek na zjedzenie dobrej golonki, czy porządnego kawałka wołowiny. W połączeniu z zimowymi warzywami, jest to idealny zimowy obiad. Może nie jest zbyt szybki, ale w między czasie można zająć się czymś przyjemnym.
Do tego dania najlepiej pasuje wołowa goleń, ale może być również np. golonka cielęca, która będzie tu równie dobrze pasowała, ale także łopatka i inne mięsa pełne ścięgien. Są one nieodpowiednie do krótkiego smażenia, twarde i nie do zjedzenia, ale podczas długiego duszenia w teperaturze około 80 stopni, wytwarza się wspaniała żelatyna, która nadaje daniu wspaniałego smaku.
Danie to najlepiej smakuje ze szpeclami, makaronem lub (pieczonymi) ziemniakami.
Duszona goleń wołowa
Sposób przygotowania- Duszona goleń wołowa:
Plastry mięsa umyć i osuszyć, a następnie lekko naciąć od strony skóry (golonkę również ponacinać). Posolić, popieprzyć i natrzeć musztardą i przecierem pomidorowym.
Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Tymianek umyć i osuszyć.
W garnku, najlepiej żeliwnym rozgrzać olej i podsmażyć mięso z onu stron, po czym wyłożyc na talerz. Na tym samym tłuszczu podsmażyć cebulę z czosnkiem, dolać wino, mięso i tymianek, przykryć i dusić na średnim ogniu przez około 90 minut.
W między czasie marchewki umyć, obrać i pokroić na kilka części. Seler naciowy również umyć, obrać (pozbyć się twardych włókien) i pokroić na 2 cm kawałki. Liście selera posiekać. Pieczarki oczyścić i jeśli trzeba, pokroić na mniejsze kawałki. Marchewkę i seler dodać do mięsa i dusić 15 minut, po czym dodać pieczarki i dusić kolejne 15 minut. Jeśli trzeba, dodać wody.
Mięso wyjąć i pokroić, Pietruszkę posiekać i razem z mięsem umieścić w garnku. Przyprawić solą i pieprzem i podawać.
Smacznego!
Źródło: “Das grüne Kochbuch” GU

COM
Basia


