Dzisiaj chciałabym na chwilkę cofnąć się do grudnia, kiedy to moja córa Louisa miała urodziny. Układając menu na jej imprezę nie mogło zabraknąć babeczek, oczywiście z kolorowymi posypkami. Kolorowymi, czyli różowymi, bo to chyba teraz najważniejszy w jej życiu kolor ;) Dziewczynki były bardzo zadowolone a babeczki zniknęły bardzo szybko.
Cupkaces‘ ów nigdy wcześniej nie robiłam, te były moje pierwsze. Chciałam je również porównać do tak znanych już i lubianych muffinów.
W zasadzie to nawet nie wiedziałam jaka jest różnica między muffinami i cupcakes. Drążąc temat doszłam do wniosku, że nie tylko ja doszukuję sie róznic, ale także duża część piekącego świata internetowego.
Dla mnie oba rodzaje babeczek były prawie takie same. Przeglądając zdjęcia i przepisy dopatrzyłam się głownie róznicy w wyglądzie. Cupcakes są zdobione kolorowym lukrem, są często mniejsze od muffinów i rzadko dodawane są do nich rodzynki, orzechy i inne dodatki. Cupcakes są też dla mnie w smaku delikatniejsze, bardziej maślane.
Temat ten jest interesująco poruszony na stronie cakespy, i ja się bym tam chętnie podpisała. Okazuje się, że różnica między dwoma rodzajami babeczek jest bardzo niejasna. W sposobie przygotowania mogą być podobne. Głowna różnica to wspomniany już przeze mnie wygląd. Cupcakes bywają też mniejsze, w formie mini, muffiny bywają przyrządzane na słono lub ostro, cupcakes nigdy. Muffiny są też traktowane bardziej śniadaniowo, jak mini-chleb, cupcakes, jak mini ciasta.
Podsumowując… proponuję przygotować samemu i porównać.
Przepis zaczerpnęłam od Amandy i Debbie z exclusively food. Autorki proponują wyłożenie masą ¼ foremki, jednak moje babeczki nie dały rady wyjść poza foremkę. Nie wiem, czy gdzieś popełniłam błąd, czy błąd leży w przepisie. Co nie zmienia faktu, że babeczki wyszły puszyste i bardzo smaczne! Proponuję wyłożenie masy do połowy foremki.
Można je przygotować do 2 dni przed podaniem, jednak lukrowanie polecam pozostawić na ostatni dzień przed podaniem.
waniliowe mini cupcakes
Sposób przygotowania:
Cupcakes
Podgrzać piekarnik do 180 stopni (160 termoobieg).
Masło utrzeć z cukrem i wanilią zaczynając od wolnych obrotów i zwiększając je kiedy cukier się wymiesza z masłem. Ucierać masę tylko do momentu, aż stanie się kremowa i jednolita. W między czasie, jeśli trzeba, zdjąć łopatką masę ze ścianek naczynia.
Dodać jedno jajko i ucierać około minuty. Wbić drugie jajko i wymieszać. Dodać połowę mąki i wymieszać delikatnie łyżką lub na bardzo wolnych obrotach miksera, do momentu, aż mąka się wymiesza z masą maślaną. Dodać połowę mleka i ucierać na wolnych obrotach, aż się wymiesza z masą. W tym momencie masa może się wydawać jakby zsiadła ( z grudkami).
Powtórzyć to samo z pozostałą mąką i mlekiem. Trzeba tylko pamiętać, aby nie mieszać za długo. Masa ma być tylko lekko wymieszana.
Wylać masę do foremek (według oryginału do ¼ wysokości foremki). Piec około 20 minut, aż babeczki zrobią się złociste (można zrobić test z patyczkiem-włożyć cienki patyczek w środek babeczki. Powinien być suchy po wyjęciu).
Po wyjęciu z piekarnika pozostawić jeszcze na 5 minut w foremkach, po czym wyjąć z foremek i ostudzić na kratce.
Zimne babeczki smarować lukrem i dekorować wedle uznania.
Lukier z twarogu
Wszystkie składniki dobrze ze sobą wymieszać, aż do uzyskania gładkiej masy.
Można małą część masy rozpuścić i dodać do masy w trakcie ubijania, dzięki temu lukier będzie bardziej płynny. Jednak nie zastyga do końca.
Smacznego!

COM
Basia


2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
apetycznie wygladaja:) nic tylko zajadac ze smakiem:)
aga, w wersji mini po prostu same wskakuja do ust :D