Potrawa ta, to (według przypisu do przepisu) jedna z potraw podawanych podczas największego żydowskiego święta Pesach, które w tym roku przypada na 19-26 kwietnia. Nie znam się na kulturze żydowskiej, ale w niektórych źródłach internetowych znalazłam porównanie tego święta do Wielkanocy.
Uwielbiam pieczone i duszone kurczaki, ponieważ wychodzą delikatne i soczyste i nawet piersi, których normalnie nikt nie chce jeść, bo są za chude, stają się jadalne (przy okazji polecam też kurczaka w mleku). Ten kurczak również taki jest. Delikatny, soczysty i na dodatek aromatyczny. Pomidory, oliwki i wino tworzą wspaniały sos. Podobno wino użyte do tego dania powinno mieć certyfikat Rabina. Moje nie miało. Trudno J
Ja mojego kurczaka podałam bez żadnych dodatków typu ryż czy ziemniaki. Za to podałam z zieleniną. Myślę jednak, że każdy dodatek byłby dobry, czy to będzie kasza, czy ryż, czy ziemniaki…
Przepis pochodzi z dodatku do GW „Kulinarny atlas świata- kuchnia żydowska“
kurczak ezechiela
Sposób przygotowania:
Kurczaka umyć, osuszyć i natrzeć solą i pieprzem od środka i na zewnątrz. Odstawić do lodówki na pół godziny. Następnie pokroić na kawałki i obsmażyć na oliwie z każdej strony (ja smażyłam w brytfance). Dodać pokrojone oliwki, czosnek, zioła oraz pomidory, przykryć i zmniejszyć ogień do minimum. Dusić tak długo, aż kurczak będzie zupełnie miękki. Dodać wino i gotować bez przykrywki, aż wino wyparuje.
Smacznego!
Przepis dołączam do akcji “Z widelcem po Azji”

COM
Basia



2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Bardzo apetycznie się prezentuje :) Lubię eksperymentować z mięsem kurzym :)
Taki obiadek to ja z miłą chęcią :)