Znowu sięgnęłam do przepisu Bajaderki. Jakoś tak mam, że czasami szukam czegoś konkretnego i nic mnie nie przekonuje. Zaglądam wtedy do przepisów Bajaderki i przeważnie znajduję to, czego chciałam. I tym razem tak było. Szukałam przepisu na dobre bułeczki, a ponieważ wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, mój wzrok nie mógł się oderwać od tych bułeczek. Niestety moje nie wyszły takie piękne jak autorki, oprócz zajączków miałam kilka gremlinów i stworków o nieokreślonej formie. Jednak moje dziewczyny rozpoznały, że to są zajączki. To już wielki sukces prawda? Będę jeszcze trenować i może któregoś razu mi się uda ulepić idealnego zajączka. Podejrzewam, że za płytko ponacinałam ciasto. Najważniejsze, że bardzo dobrze smakują, a miodowa glazura jest świetna.
buleczki zajaczki
Cytuję za autorką:
Składniki:
(na około 10-12 bułeczek)
- 1 szklanka mleka
- 4 łyżki miodu
- 2 ½ łyżeczki suchych drożdży
- 4 łyżki rozpuszczonego masła
- 2 duże żołtka
- 4 szklanki mąki
- 1 ½ lyżeczki soli
Glazura:
2 łyżki miodu
4 łyżki masła
2/3 szklanki cukru
12 rodzynków, przekrojonych na pół
W rondelku podgrzać mleko z miodem aż będzie lekko ciepławe, zdjąć z palnika, dodać drożdże i zostawić na 5 minut. Dodać żółtka i masło i dobrze wymieszać, przelać do dużej miski. Stopniowo dodawać mąkę, dodać sól i wyrabiać ciasto, aż będzie gładkie i lśniące, około 15-20 minut. Zostawić przykryte do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na około 1 ½ godziny, aż podwoi objętość. Można również przykryte ciasto zostawić do wyrośnięcia w lodówce na całą noc i kształtowac bułeczki rano następnego dnia.
Glazura:
Wszystkie składniki podgrzać lekko w rondelku, aż masło się rozpuści, zdjąć z palnika i utrzymywać ciepłą pod przykryciem.
buleczki zajaczki step by step
Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, podzielić na równe 12 części i każdą uformować na kszałt jajka (tak jak na zdjęciu powyżej). Układać na posmarowanej masłem lub wyłożonej pergaminem blasze. Teraz używając czystych nożyczek nadać im kształt zajączka. Trzymając nożyczki prostopadle do blachy zrobić małe nacięcie w grubszym końcu bułeczki – to będzie ogonek.
Uszy uzyskamy robiąc dwa 5cm nacięcia nożyczkami z dwóch stron bułeczki, zaczynając od grubszej części i tnąc w kierunku węższej. Na oczy zrobić wgłębienia patyczkiem w wąskiej części wcisnąć połowę rodzynki ( dość głęboko, by przy rosnięciu nie wypadły).
Posmarować bułeczki połową ciepłej glazury i zostawić do wyrośnięcia luźno przykryte plastikową folią na około 45 minut, aż podwoją swoją objętość. Po wyrośnięciu posmarować resztą ciepłej glazury i piec w temperaturze 200ºC przez około 10 minut, może nawet krócej, zaglądając do nich od czasu do czasu, czy sie nie przypalają. Bajaderka poleca włożyć na spód piekarnika pustą blachę, a blachę z bułeczkami wsunąć na środkową półkę, wtedy nie przypalą się od spodu.
Smacznego!

COM
Basia


2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Mam dokladnie to samo – przepisy, ktorymi dzieli sie z nami Bajaderka zawsze sa swietne! :)
Ja z zajaczkami, ptaszkami i wszelakimi innymi ‘zawijaskami’ zazwyczaj mam problemy, wiec rzadko niestety sie na nie porywam ;) Bardzo fajnie pokazalas na tych dolnych zdjeciach, jak naciac ciasto – jestem wzrokowcem i generalnie sam opis mi nie wystarcza niestety ;))
Pozdrawiam serdecznie!
Bea, jak widac mi tez zajaczki nie wychodza. O ptaszkach juz w ogole nie wspominam :D Testowac nie bede. Te pokazalam tylko i wylacznie ze wzgledu na to, ze sa bardzo smaczne i na to zasluguja.