„”Mamo, już gotowe?”, “Mamo, kiedy będą?”, “Mamo, już koniec, wyjmujemy!”-takie niecierpliwe były moje córki dzisiaj wieczorem czekając na bułeczki na kolację. Podekscytowane biegały z kuchni do pokoju i zaglądały do piekarnika, czy bułeczki już gotowe. Kiedy je wyciągnęłam, rozległ się w kuchni okrzyk radości, a domem zawładnął cudowny zapach. Po chwili w domu zrobiło się cicho. Wszyscy byli zajeci jedzeniem, a na koniec pozostały tylko okruszki.“- To fragment mojej opinii pod przepisem Bajaderki.
kajzerki
Większość z nas przyzwyczajona jest do kupnego pieczywa. Ja, pomimo, że jem go mało (albo właśnie dlatego), także kupowałam bułki i chleb, czasem nawet takie tylko do podgrzania. Od kiedy zaczęłam sama przygotowywać bułki i chleb, kupne pieczywo mi nie smakuje. Powoli zaczynają się do domowego pieczywa przekonywać i przyzwyczajać także moje córki, ponieważ brakuje w nim wzmacniaczy smaku i innych nieznanych i nie zawsze wyczuwalnych dodatków. Takie własnoręcznie przygotowane pieczywo jest niepowtarzalne. Pachnie i smakuje pieczywem.
Proponowanych dzisiaj przeze mnie kajzerek nie da się porównać z tymi kupnymi. Bułki te, chrupiące z zewnatrz, są lekkie, pachnące, a w środku skrywają miękki miąższ. Smakują zarówno z wędliną, jak i z miodem czy dżemem. Można zapomnieć o napompowanych, pustych w środku kupnych kajzerkach. Polecam i kolejny raz bardzo sie cieszę, że Bajaderka podzieliła się takim smacznym przepisem.
kajzerki
Cytuję za autorką:
Składniki:
- 3 szklanki mąki
- 3/4 szklanki letniej wody
- 1 1/2 łyżeczki drożdży instant
- 1 1/2 łyżeczki cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 jajko
- 2 łyżki masła
Wszystkie składniki wymieszać w misce, wyrobić, aż ciasto będzie odstawać od ścianek miski. Od tego momentu wyrabiać przez 5 minut, zostawić, aby odpoczęło na około 10 minut, potem jeszcze wyrobić przez chwilę, około 5 minut. Ciasto powinno być prężne – o wyglądzie, konsystencji i lepkości plasteliny. Przełożyc do lekko posmarowanej oliwą miski i zostawić do wyrośnięcia na godzinę.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 części, z każdej uformować okrągłą bułeczkę, lekko spłaszczyć, ułożyć na blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut, nie dłużej bo się bardzo napuszą i stracą konsystencję kajzerek.
Piec w nagrzanym do 225ºC piekarniku przez 15-17 minut. Wystudzić na drucianej siateczce.
Smacznego!

COM
Basia


2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
wiesz… Od dawna nie kupuje już pieczywa w sklepie. Jeśli bym musiała to w ekologicznym. Domowy chleb nie ma sobie równych
Nina, zgadzam sie z Toba. Domowy chleb jest najlepszy. Tylko trzeba zebrac sie na odwage, aby go upiec pierwszy raz. Pozniej juz nie mozna sobie wyobrazic dnia bez niego :)