To przysmak, który przyszło mi przygotować w miniony weekend. Ciasto to zachwyciło mnie swoim wyglądem. Połączenie gruszek i borówek było dla mnie bardzo kuszące, ale najbardziej zaintrygował mnie dodatek kwiatów lawendy. Podczas pieczenia po domu rozprowadzał się niezwykły zapach lawendy, a dom pachniał jeszcze pół dnia. Dzięki lawendzie, ciasto to jest niezwykle aromatyczne, chociaż 2 łyżki jej kwiatów, to było dla mnie nieco za wiele. Następnym razem dodam połowę mniej.
Drożdżowa tarta gruszkowo-borówkowa z lawendą
Ponieważ sosu na farsz wyszło trochę za dużo, wlałam go do małej foremki żaroodpornej, ułożyłam po środku gruszkę i również zapiekłam razem z ciastem. Wyszło równie pyszne :)
Drożdżowa tarta gruszkowo-borówkowa z lawendą
Sposób przygotowania:
Mleko na ciasto podgrzać i rozpuścić w nim drożdże. Mąkę wymieszać z cukrem i solą, zrobić wgłębienie i wlać mleko z drożdżami. Dodać miękkie masło i całość zagnieść na gładkie ciasto, po czym odstawić na 30 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto raz zagnieść i rozwałkować podsypując mąką na wielkość blachy. Wyłożyć blachę ciastem podnosząc brzegi (ja uformowałam małe fałdki) i ponownie odsatwić do wyrośnięcia na 15 minut.
Piekarnik podgrzać do 175 stopni.
W tym czasie wycisnąć sok z cytryny. Gruszki obrać, przekroić wzdłuż na pół i wydrążyć gniazdo nasienne. Grzbiet gruszek naciąć kilkukrotnie delikatnie nożem i pokropić sokiem z cytryny. Jajka, creme fraiche, śmietanę i cukier dobrze ze sobą wymieszać, a na koniec dodać mączkę ziemniaczaną.
Wyrośnięte ciasto wysypać mielonymi migdałami, ułożyć gruszki grzbietem do góry, polać przygotowanym sosem i posypać kwiatami lawendy oraz borówkami. Piec 30-40 minut.
Smacznego!
Żródło: „Lust auf Genuss“ 09/2012

COM
Basia



5 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
świetne! kuleczka gruszkowego sorbetu od Grycana i uczta gotowa ;)
pięknie wygląda
Milo mi :)Dziekuje za komentarz :)
Bardzo ciekawe połączenie. Szczególnie ta lawenda mnie zastanawia – choć już piekłam z jej dodatkiem, ciągle mnie zaskakuje :)
O rany! Ale wygląda świetnie! Uwielbiam dodatek w postaci lawendy do deserów :)