Ale mieliśmy piękny weekend. Wspaniała pogoda, temperatura grubo ponad 20 stopni, wspaniałe widoki i zadowolone dzieci i smaczne jedzenie w postaci wrapa piknikowego i pysznych ciastek. Lubimy takie weekendowe wycieczki, szczególnie jeśli przy okazji poznajemy nieznane nam dotąd okolice. W sobotę byliśmy więc w Opel zoo i dziewczyny się od razu w nim zakochały. Wczoraj natomiast wycieczka była nieco bardziej dla nas, lecz i dzieciom się bardzo podobała. Naszym celem było Lorelei.

Lorelei
Cytuje za http://www.loreley-info.com/pol.php
„Lorelei jest to wielka skała wznosząca się około 132 metrów nad poziomem morza w Śwatowym Dziedzictwie/Welterbe Oberes Mittelrheintal przy “St. Goarshausen”. Z wierzchołka góry można podziwiać “St. Goarshausen” z “Burg Katz” oraz w pobliżu się znajdujący “St. Goar” z “Burg Rheinfels”. Krajobraz zauracza turystów Lorelei.
Ren, gdzie się skała Lorelei znajduje, jest w tym miejsen 25 metrów glęboki i 113 metrów szeroki. Ponieważ jest tutaj Ren najwęższy i najgłebszy, zalicza się tą okolicę do najniebezpieczniejszego miejsca w Śwatowym Dziedzictwie Oberes Mittelrheintal. Tutaj i podczas całej drogi z “Oberwesel” do “St. Goarshausen” oznaczane są nadpływające Statki, sygnałami świetlnymi o nazwie “Wahrschau”.“

Lorelei
„Poeta: “Clemens Brentano” napisał w 1801 roku romantyczną Balladę pod tytułem: “Loreley”. Ballada ta opowiada o uroczej dziewicy z “Bacharach”, która została zdradzona przez ukochanego i dlatego postanowiła sobie odebrać życie. Jednak Biskup, który oczarowany był jej pięknością, postanowił ją wziąść do klasztoru. W drodze do klasztoru, zatrzymała się ona przy skale, aby ostatni raz spojrzeć na zamek jej ukochanego. Przypuszczając odkrycia jego oddalającej się postaci, zrozpaczona rzuciła się w nurty Renu. W baśni o Renie zmienił Brentano opowieść. W 1810 roku przedstawia on “Loreley” (Lorelei) jako nieszczęśliwą Kobiete Lurley, która siedząc na skale i czesząc swe złote włosy, zniewala męszczyzn, którzy się nie mogą oprzeć jej wdziękowi.“

Lorelei
NIe można nie wspomnieć również o polach winogronowych w całej okolicy. Widać je wszędzie i aż zachęcają do powrotu w czasie zbiorów i odwiedzania pobliskich winnic.

Lorelei
Przy okazji wycieczki zorganizowaliśmy sobie mały Piknik. Pogoda była piękna, więc nie mogliśmy go sobie odmówić. Naszym głównym przysmakiem był wrap z placków tortilii w dwóch wersjach. Smaczny, szybki i nie sprawiający kłopotów podczas piknikowego lunchu. Doskonały rownież do pracy lub na lekki obiad lub kolację.

Picknick Wrap
Jeśli nie dostaniesz ajwaru, możesz użyć np. Pesto z pomidorów. Można też przygotować swój ajwar ze zmiksowanej pieczonej papryki (bez skórki), cebuli, oliwy z oliwek i czosnku. Można również dodać do niego suszonych pomidorów z oliwy i pieczonego bakłażana, doprawić sokiem z cytryny, solą, pieprzem i chili.
W wersji dla dzieci można użyć parówek zamiast mięsa.
Sposób przygotowania- Wrap piknikowy:
Piersi kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w bardzo cienkie paski, jak na gyros. Na patelni rozgrzać oliwę z posiekanym czosnkiem i przyprawami. Dodać mięso i usmażyć. Wyłożyc z patelni do ostygnięcia.
Twaróg wymieszać z pasta paprykową i odrobiną creme fraiche (mozna pominąć), po czym doprawić solą i pieprzem. Dymkę i marchewkę umyć i pokroić w cienkie paski.
Każdą tortillę posmarować dość mocno pastą (ja lubię jak wrapy są bardziej mokre, więc nie żaluję pasty), ułożyć liście sałaty, marchew, dymkę i kawałki mięsa i zwijać wrapy. W wersji piknikowej zwijam je podobnie jak gołąbki, czyli najpierw zakładam lekko lewy i prawy bok, a następnie zwijam, dość mocno, tortillę zaczynając od nie założonego brzegu. Jeść na zimno od razu lub zawinąć w serwetkę i zabrać ze sobą na piknik.
Smacznego!
Pomysł: „Familie in Form“ Stift. Warentest

COM
Basia


2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Bajkę o Lorelei czytałam w liceum, na niemieckim :) …
Bajeczna kraina, chciała bym tam kiedyś pojechać :)