Kolejny pomysł na słodki prezent.
Trufelki te są delikatne, miękkie i rozpływają się w ustach. W dodatku połączenie nasączonych w alkoholu śliwek i czekolady sprawia, że zapragniemy ich jeszcze więcej.
Autorką jest Bajaderka.
trufle sliwkowe z brandy
Składniki:
- 3/4 szklanki suszonych śliwek, pokrojonych na ósemki
- 1/4 szklanki brandy
- 1/3 szklanki śmietanki kremówki
- 170g dobrej jakości gorzkiej czekolady
- 1 łyżka miękkiego masła
- 1/2 szklanki drobniutko posiekanych pekanów lub orzechów włoskich
- gorzkie kakao do obtoczenia trufli
Śliwki zalać brandy a następnie odstawić na conajmniej godzinę, a najlepiej na dłużej. Śmietankę doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu, dodać pokrojoną czekoladę i wymieszać, aż masa będzie gladka. Następnie dodać masło i ponownie wymieszać. Śliwki odsączyć (zostawić 1 łyżkę alkoholu). Pozostawiony alkohol, śliwki oraz posiekane orzechy dodać do masy czekoladowej i dobrze wymieszać. Masę przykryć i włożyć do lodówki aż stężeje. Nic się nie stanie jeśli pozostanie w lodówce kilka godzin lub nawet dni. Po chłodzeniu formować z masy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtoczyć w kakao. Przechowywać w szczelnie zamkniętym naczyniu w lodówce.
Wskazówki:
Jeśli zdaży ci się zapomnieć o zalanych alkoholem śliwkach lub nie masz czasu na dalszą prace, nie przejmuj się. Mogą się moczyć kilka dni a nawet tygodni. Wtedy są dużo bardziej alkoholowe, ale i delikatniejsze.
Trufle można obtaczać w innych posypkach np. posiekanych orzechach
Ewentualnie można użyć innego alkoholu.

COM
Basia



1 komentarz
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
właśnie je zajadam mmmmm, super