Witam poweekendowo. Jak Wam minął weekend? Mi minął strasznie szybko. Mąż mnie zabrał do kina na “Black swan” (polecam, nie tylko kobietom), “zaliczyliśmy” też basen z dziećmi i dziecięcą imprezę z trampolinami, balonami, clownami i głośną muzyką (nie wspominająć już o setkach dzieci ). Oj działo się … jednak lubię takie rodzinne weekendy.
No dobra, teraz o jedzeniu…
Por to kolejne zimowe warzywo warte przedstawienia. Jest bogaty w witaminę C, K, kwas foliowy oraz mnóstwo minerałów (np. wapń, fosfor, żelazo). Można spożywać solo, jako „zielone“ do potraw mięsnych czy ryb np. w towarzystwie selera, jabłka czy marchwii lub jako dodatek, przyprawę np. do zup. Ja przyrządzam pora najczęściej jako zupę-krem, placuszki lub surówkę z selerem i jabłkiem. Uwielbiam również rybę duszoną z porem na maśle. Spróbujcie kiedyś, bo warto. Smak pora po przetworzeniu jest słodkawy i delikatny więc zupy i placuszki, czy w formie tarty jest „przyswajany“ nawet przez dzieci.
Dzisiaj proponuję Wam proste i szybkie a także tanie placuszki. Najlepiej smakują ciepłe, skropione delikatnie sokiem z cytryny, z odrobiną soli i gałki muszkatołowej. W oryginalnym przepisie użyta jest gruboziarnista mąka matza (nie wiem, czy taki jest również polski odpowiednik nazwy), używana w kuchni żydowskiej. Ja zastąpiłam ją zmieloną bułką tartą.
“Dukającym” proponuję zamienić bułkę tartą na mielone otręby.
Przepis pochodzi z książki „Four ingredient cookbook“ Joanny Farrow.
placuszki z pora
Składniki:
- 4 duże pory (około 1kg)
- 120-175ml bułki tartej
- 2 jaja
- sól
- pieprz
- gałka muszkatołowa
- oliwa z oliwek lub inny tłuszcz do smażenia
Pory dobrze umyć rozkładając liście, aby wypłukać zalegający piasek, odkroić zieloną część (zostawić tylko jej kawałek) a białą pokroić w około 0,5 cm plastry. Zagotować w garnku wodę, posolić i gotować w niej por przez około 5 minut. Por nie powinien się rozgotować. Powinien być miękki, ale zachować intensywny zielony kolor.odcedzić i wystudzić a następnie posiekać na nienamniejsze kawałki. Wrzucić do miski, dodać bułkę tartą, roztrzepane jaja i przyprawić solą, pieprzem oraz odrobiną gałki muszkatołowej (radzę dodac jej małą ilość, aby nie zdominowała smaku pora).
placuszki z pora
Rozgrzać tłuszcz na patelni i używając dwóch łyżek wykładać powoli na patelnie formując placuszki. Smażyć z obu stron, aż placki nabiorą złotego koloru. Odsączyć na ręczniku papierowym, skropić odrobiną soku z cytryny i ew. delikatnie posolić i podawać jako osobne danie lub dodatek do mięs i ryb.
Smacznego!

COM
Basia


2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
hmm placuszki wygladaja bardzo smakowicie :)
No, w końcu zrobiłam. W ramach czyszczenia lodówki dołożyłam resztki duszonej piersi kurczaka. No i byłam mile zaskoczona smakiem. Pyszne.