Za dwa dni tłusty czwartek więc pora na mój chyba ostatni wpis na tą okazję. Jak już pisałam, pączków nie będzie (chyba, że się jeszcze skuszę). Za to lubię i umiem robić faworki i róże (pierwszy przepis TUTAJ), donaty (proponuję zajrzeć TU i TUTAJ) oraz oczywiście oponki (TUTAJ i TUTAJ).
faworki migdalowe
Postanowiłam wypróbować kolejny przepis na faworki. Są to faworki migdałowe. Nie są one puszyste jak tradycyjne. Są raczej ciastkowate, płaskie i dość zbite. Jednak są delikatne, delikatnie smakują migdałami i są w sam raz słodkie. Ciasto podczas przygotowania nie jest twarde i elastyczne. Jest dość klejące i trzeba je nieco bardziej podsypać mąką.
Przepis pochodzi z Kuchni Polskiej wyd. Reader’s Digest
faworki migdalowe
Składniki:
- 250g mąki
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 60g cukru pudru
- 60g zmielonych migdałów bez skórki
- 1 łyżka spirytusu lub octu
- sól
- tłuszcz do smażenia
- cukier puder do posypania
Jajka, żółtka, cukier i migdały rozetrzeć ze spirytusem na jednolitą masę. Dodać mąkę i szczyptę soli. Wyrobić gładkie ciasto, rozwałkować, pokroić i uformować w faworki. Smażyć po kilka sztuk na rozgrzanym tłuszczu, po czym wybrać łyżką cedzakową i odsączyć na papierowym ręczniku. Jescze gorące posypać cukrem pudrem można go wymieszać z cukrem waniliowym).
Smacznego!
faworki migdalowe

COM
Basia


5 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
migdałowe mówisz…takich jeszcze nie jadałam, a zarówno faworki jak i migdały lubię :)
pyszny pomysł z tymi migdałami, dzięki temu są niebanalne.
oj Basia – jak mam w hotelu smazyc faworki migdalowe? :P
torturujesz mnie! :) jak wroce do Pl to bede nadrabiac zaleglosci! :)
pozdrawiam :>
Takie faworki sa inne od tradycyjnych, ale sa smaczne :) Jeszcze mozna sprobowac migdaly zastapic mielonymi orzechami. Tez pewnie bylyby smaczne.
Tuptusiu, ty sobie zrob liste i mi tu pozniej relacje zdawaj co zrobilas i jak wyszlo :) Albo sobie kuchenke przenosna kup :D Pozdrowionka i trzymaj sie tam w tym hotelu!
takich faworków jeszcze nie próbowałam. Wyciągam łapkę po Twoje :-)