W zasadzie nie planowałam już nic pisać przed Świętami, ale nie mogłam się powstrzymać. Siedzę sobie właśnie na wygodnym fotelu w doborowym towarzystwie, kominek cudownie grzeje, za oknem śnieżyca a ja popijam coś mocno rozgrzewającego i mocno dobrego.
Proponuję przygotować rum, białe wino, kilka dodatków, ponczówki i coś wygodnego do siedzenia i odprężenia się.
Przepis inspirowany dodatkiem świątecznym do „Gazety“ autorstwa M. Kuronia. Zmniejszyłam głównie ilość cukru.
poncz
Sposób przygotowania:
Ananasa pokroić w kostkę, ułożyć na dno wazy, zalać arakiem lub rumem i odstawić. Do garnka wlać wino, esencję herbacianą i sok ananasowy. Wrzucić pokrojoną na kawałki wanilię, wsypać cukier i powoli podgrzać na małym ogniu. Gdy wino zacznie wrzeć, zdjąć z palnika, dodać skórkę z cytryny (ew. sok) i wymieszać. Wlać do wazy z ananasem i podawać gorące z ponczówkach.
Smacznego!

COM
Basia


