Okrągła, pomarańczowa, pachnąca, soczysta….pomarańcza. Jest pyszna, niskokaloryczna i bogata w witaminy i minerały. To właśnie późną jesienią i zimą dostępne są u nas najsmaczniejsze pomarańcze, soczyste i słodkie. Jednak warto pamiętać, aby je przed spożyciem wyszorować, obrać a po obraniu umyć ręce, ponieważ są one pryskane środkami pleśnio- i grzybobójczymi, aby mogły przebyć do nas długą drogę (podobnie postępuje się z mandarynkami).
O pomarańczach i ich właściwościach pisze Gabriela –TU. O tym, na co zwrócić uwagę przy ich zakupie warto poczytać TU.
pomarancze w syropie
Pomyślicie pewnie, po co przygotowywać pomarańcze w syropie skoro można zjeść świeże. Czasem jednak potrzebna jest mała odmiana. Poza tym, ja akurat trafiłam na jakąś kwaśną odmianę i postanowiłam je jakoś wykorzystać. Ponieważ, jak już wiecie, lubię, uwielbiam i kocham kawę, nie mogłam się powstrzymać przed wypróbowaniem tego przepisu. Przy okazji zapraszam do wypróbowania deseru kawowego z innym wspaniałym owocem mango- jest TU (będzie wspaniały również z pomarańczą), bo jest naprawdę smaczny.
Przepis pochodzi z książki „Four ingredient cookbook“ Joanny Farrow
pomarancze w syropie
Składniki:
- 6 średniej wielkości pomarańczy (w tym jedna BIO- niepryskana)
- 200 g cukru
- 100 ml zapażonej, mocnej kawy
- 50 g siekanych pistacji
- 6 wykałaczek
Przygotować głęboki, lecz nieduży garnek. Taki, aby pomarańcze się mieściły w nim „tak akurat“.
Pomarańczę BIO umyć, cienko obrać a skórkę pokroić na cieniutkie paseczki lub tak jak ja, w kostkę. Następnie usunąć z niej białą skórkę. Resztę pomarańczy obrać dokładnie, aby również nie pozostała biała skórka. Pokroić każdą pomarańczę w plasterki tak, aby powstały krążki. Złożyć je pownownie w kształt pomarańczy i wbić w środek wykałaczkę.
Do garnka wsypać cukier i zalać 50ml wody. Podgrzać do momentu, aż cukier się rozpuści a następnie zagotować i gotować, aż syrop będzie złoty.
Usunąć z ognia i powoli wlać 100ml wrzątku. Ponownie ustawić na palnik, podgrzewać aż woda i syrop się połączą i wlać kawę.
Do syropu włożyć pomarańcze i skórkę pomarańczową. Podgrzewać na małym ogniu 15-20 minut. W między czasie raz obrócić pomarańcze. Odstawić z ognia, ostudzić i podawać polane syropem i posypane pistacjami.
Smacznego!

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Bardzo apetyczny deser – chętnie bym się na taki skusiła.
ale apetyczne :)
Apetyczny i smaczny deser :) Proponuje dodac jeszcze troche syropu klonowego do syropu:) Pozdrawiam :)
mniamniam