Trochę czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, ale niestety rozchorowałam się na dobre :( W dodatku pozostały mi tylko 2 dni do wyjazdu i najwyższa pora zająć się przygotowaniami.
Nadal jednak jest w domu kuchnia i głodne brzuchy więc powstało też coś smacznego. Tym razem jest to danie wytrawne, wegetariańskie, ze zbiorami z mojego ogródka. Składnikiem, który pięknie rozrósł się u mnei w ogrodzie jest burak liściasty, zwany również boćwiną, czy mangold. Trochę bliżej pisałam o nim w zeszłym roku. Bardzo polecam!
i pomidorami")
W zamian można użyć liści botwinki, a i młode buraczki nie byłyby złym dodatkiem. Spróbujcie sami. No i proszę o fluidy, abym do wyjazdu wyzdrowiała :)
Sposób przygotowania:
Boćwinę dokładnie umyć, łodygi pokroić w 2 cm kawałki, a liście w paski. Umieścić je w osobnych miskach. Pomidory umyć, przekroić na pół. W małym garnku rozgrzać olej, dodać łodygi mangold i lekko podsmażyć. Zalać 100ml wody, przykryć i dusić około 7 minut.
W tym czasie podgrzać piekarnik do 80 stopni.
Mąkę wymieszać z ½ łyżeczki soli, ziarnami sezamu i proszkiem do pieczenia. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka wymieszać z mlekiem i wmieszać do mieszanki mącznej. Białko ubić na sztywno i dokładnie lecz delikatnie wmieszać do masy mączno-mlecznej.
Olej rozgrzać na patelni i usmażyć około 16 placuszków. Rożłożyć na blasze, ułozyć na każdym placku plaster sera i wstawić do nagrzanego piekarnika, aby ser się rozpuścił.
Wrócić do przygotowania sosu. Do duszących się łodyg mangold dodać liście i dusić kolejne 3 minuty. Dodać pomidory i dusić kolejne 2 minuty. Doprawić solą, pieprzem i odrobina gałki muszkatołowej.
Na talerzu układać pankejki, polać sosem i podawać.
Smacznego!
Dodatkowe informacje:
W oryginalnym przepisie użyto sera Taleggio. Ja również go użyłam i, jeśli to jest możliwe, polecam go użyć. Ma on bowiem niepowtarzalny delikatny smak. Ostatecznie można użyć innego delikatnego sera pleśniowego typu camembert
Źródło: Lust auf Genuss 7/2012 z małymi zmianami

COM
Basia



2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Bardzo apetycznie wygląda!
Nigdy nie spotkałem w PL boćwiny, a wielka szkoda. Przegladając niemieckie portale można naprawdę ciekawe przepisy z tym warzywkiem znaleźć, ale co z tego :-/
PS. Nie wiem czy to tylko u mnie, ale drugie zdjęcie zasłania końcówkę listy składników. Mi to nie przeszkadza, bo lubię zgadywanki :-)
Niestety w PL z bocwina jest kiepsko, ale mozna uzyc ewentualnie lisci botwinki, chociaz sa w smaku juz bardziej buraczkowe. Bocwina pieknie wyglada wiec mozna sprobowac ja zasiac w duzej donicy na balkonie lub w ogrodku.
Co do listy skladnikow, to hmm u mnie wszystko wyglada ok, ale dziekuje za info, bede sprawdzac.