Takie niezwykłe, zwykłe, maślane ciasteczka, a robią niesamowitą furrorę. Szczególnie małe, dziecięce rączki nie mogą się im oprzeć. Są delikatne, kruche, aromatyczne i niezwykle wciągające. Polecam przygotować kilka porcji ciasta i nadwyżkę zamrozić. Kiedy najdzie Cię ochota na coś słodkiego, wystarczy je pokroić i upiec (jeśli nadal zamrożone, to odrobinę dłużej niż w przepisie). Naprawdę warto. Ja dopiero co zjadłam ostatnie, a już za nimi tęsknię:)
Jeśli lubisz bardzo ciasteczka, zapraszam do wypróbowania moich innych małych wypieków- TUTAJ
ciasteczka mocno maslane
Przepis pochodzi z książki „Four ingredient book“ Joanny Farrow. Oj, jak ja lubię ta książkę :) Zmniejszyłam tylko ilość cukru z 90g na 70g.
ciasteczka mocno maslane – produkcja
Sposób przygotowania:
Mąkę i masło włożyć do miski miksera i miksować z końcówką do ciasta kruchego, aż powstanie kruszonka. Dodać cukier i esencję waniliową i miksować dalej, aż masa zacznie się łączyć, lecz nie dłużej. Wyjąć ciasto z miski i uformować w wałek o długości 30cm i średnicy 5cm. Zawinąć w folię i na 1 godzinę włożyć do lodówki.
Piekarnik podgrzać do 200 stopni (termoobieg 180). Przygotować 2 płaskie blachy (wyłożyć papierem do pieczenia). Wyjąć ciasto z lodówki i używająć ostrego noża, pokroić ciasto na 5mm plastry i ułożyć na blasze w niewielkiej od siebie odległości (ciasteczka nie rosną zbyt mocno, nieco sie rozpływają). Piec 8-10 minut (ja piekłam 12 minut, 2 blachy na raz, w termoobiegu), aż będą złotobrązowe. Pozostawić na 5 minut na blasze, po czym ułożyć na kratce do wystygnięcia. Przed podaniem posypać cukrem pudrem (niekoniecznie).
Smacznego!

COM
Basia


1 komentarz
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
takie jak shortbread, to faktycznie bardzo maślane :)