Pewnie powiecie, że co to za przepis, nie letni, z jabłkami i boczkiem i taki ciężki. Niedawno marudziłam, że za ciepło i że już nie mogę wytrzymać. Dzisiaj marudzę, że zimno. Chociaż wolę jak jest zimno niż tak gorąco, że nie da rady się nic z tym zrobić. Mogę się cieplej ubrać i pocieszyć czymś smacznym, treściwym. Dzisiaj naszło mnie na mozelski placek ziemniaczany, który mi przypomniał o cudownych mozelskich widokach.
Przyznam, że do dzisiaj nie przyzwyczaiłam się do placków ziemniaczanych z musem jabłkowym, co jest rzeczą całkiem normalną w Niemczech. Robiąc jednak mozelski placek ziemniaczany, nie pominęłam musu i muszę przyznać, że całość do siebie pasowała i również smakowała.
Mozelski placek ziemniaczany
W oryginale, placek powinien być pieczony 2 godziny w piekarniku. Ja jednak postanowiłam przygotować go na patelni pod przykryciem i skróciłam czas smażenia (pieczenia) do 45 minut.
Mus jabłkowy przygotowałam sama. Poddusiłam kilka jabłek z odrobiną wody i cukru waniliowego.
Sposób przygotowania- Mozelski placek ziemniaczany:
Ziemniaki obrać i zetrzeć. Odsączyć, a następnie wymieszać z jajkami i doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Boczek i cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć. Razem z tłuszczem dodać do ziemniaków i wymieszać.Kiełbaski drobno pokroić i razem z wyciśniętą bułką dodać do ziemniaków. Patelnię wysmarować olejem i wyłożyć masę ziemniaczaną. Przykryć i smażyć na średnim ogniu przez około 30-45 minut (kontrolować, czy się nie przypala). Około 15 minut przed końcem pieczenia ostrożnie przerzucić na drugą stronę. Podawać z musem jabłkowym.
Smacznego!

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
A ja ciągle jeszcze tylko myślę o tym placku, ale Twoje wykonanie i pozytywna ocena przepisu mobilizują mnie do konkretyzowania planów.
Buziaki dla Dziewczynek i pozdrowienia dla Was wszystkich :)
Uwielbiam takie “chłopskie jadło”… choć do chłopa mi daleko :D Pyszności!
Ciekawe danie, trzeba wypróbować
Fakt, tegoroczne lato bardziej sklania nas do takich dan, niz do chlodnikow ;)
Choc jesli mam wybor, to mimo wszystko wole latem upal, bo zimno mamy przez reszte roku niestety… ;))
Usciski Basiu!