Jest to pieszczotliwa nazwa dla ogórków w marynacie z chili i czosnku. Ogórki te, to od jakiegoś czasu przysmak mojej rodziny. Są pomarszczone jak krokodylki, a w dodatku potrafią nieźle dopiec. Im dłużej stoją, tym są ostrzejsze. Nie wymagają wielkiego nakładu pracy, tylko nieco cierpliwości. Nie polecam ich dzieciom i osobom wrażliwym na pikantne potrawy.
Konkretnego źródła przepisu nie znam, ponieważ przekazywany jest z rąk do rąk w rodzinie.
Sposób przygotowania:
Ogórki przekroić wzdłuż, ułożyć w misce obok siebie i posypać 4 łyżkami soli. Odstawić na conajmniej 6 godzin, po czym odlać sok i dodać pokrojone w plasterki obrane ząbki czosnku oraz chili. Wymieszać.
Następnie przygotować zalewę, czyli wszystkie jej składniki zagotować, po czym wlać do ogórków, wymieszać i odstawić na około 12 godzin, od czasu do czasu mieszając. Ułożyć w słoiki i dobrze zakręcić. Gotowe do spożycia są od razu, jednak warto odczekać przynajmniej kilka dni, aby się„ przegryzły“.
Smacznego!

COM
Basia



37 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
robię bardzo podobne, nazywają się meksykańskie :) ostre jak nie wiem, ale pyyyszne, fajna ta Twoja nazwa
Nie znałam tego przepisu, ale ogóreczki wyglądają fantastycznie (faktycznie jak krokodylki)! Muszą być pyszne!!
Faktycznie, mają w sobie coś z krokodyli :)
Uwielbiam pikle ogórkowe, a z chili muszą być pyszne!
Uwielbiam ogórki z chilli, a takich jeszcze nie jadłam, chętnie bymzrobiła, ale zastanawiam się co by było gdybym pominęła olej w zalewie. Jakoś nie przepadamy za tłustym pokryciem w marynatach.
I jeszcze jedno, czy zalewa nie zawiera wcale wody a jedynie cukier, ocet i olej?
Pozdrawiam :)
Nazwa jest rozbrajająca! ale faktycznie mają coś w sobie z krokodylków:)
Dziekuje Wam wszystkim komentarze!
@zauberi, jestem pewna, ze jest na te ogorki niejedna nazwa :) Rzeczywiscie ostre:D
@Silasmaku, Mopswkuchni, sa pyszne :) Warto wyprobowac.
@Russkaya, Kornik, oj maja i to nie tylko wyglad. Moga byc niebezpieczne :)
@Basiku, witam po urlopie. Juz bylam czytac relacje! Nie wiem, czy mozna pominac olej. Nigdy nie probowalam, bo mi on nie przeszkadza. W zalewie nie ma wody.
Flowerku, bardzo dziękuję, spróbuję zrobić dokładnie wg przepisu (ewentualnie zmniejszę ilość oleju) bo przepis mnie mocno zachęca do przetwarzania :)
Ps. Jestem po jednym urlopie i niemal na walizkach przed drugim ;) )))
zrobiłam i rodzina oszalała , mieli pretensje dlaczego tylko z jednej porcji:D, fakt było dużo ludzi na obiedzie ,ale nie ostał się ani jeden krokodylek
Ciesze sie bardzo, ze smakuja. Powinnam byla napisac, aby od razu z podwojnej albo nawet potrojnej porcji przygotowac :)
mam zamiar jeszcze dorobić …
A i bardzo one smakowały pewnemu siedmiolatkowi ,ale ten dzieciak mnie zadziwiał bo wszystko co mu na wakacjach serwowałam chwalił i prosił o przepis dla mamy :D
Moze przyszly kulinarny blogomaniak rosnie ;)
Nie pasteryzować ??
Ja ich nie pasteryzuje, ale nie staly nigdy dluzej jak miesiac. Jesli maja byc na zapasy zimowe, mozna zapasteryzowac.
Dzięki :)
Zrobiłam pierwszy raz. I teraz robię kolejne 2 porcje :) Słoik został skonsumowany jeszcze przed zakręceniem. Kolejny do obiadu. Chyba długo nie postoją.
Przygotowanie bajecznie proste. Czasochłonne tylko dlatego, że musza swoje odstać.
Super, ze smakowaly. Rzeczywiscie najdluzej trwa czekanie :)
wyglądają smakowicie, chyba się skuszę i zrobie :) zastanawia mnie tylko ilość cukru, aż 1 kg.???
Rzeczywiscie cukru duzo, ale same krokodylki wychodza slodko-ostre. Pomimo wszystko nie sa one zbyt slodkie. Polecam sprobowac :)
U mnie krokodylki też są nuemrem jeden :) Tylko przepis znam w nieco innej formie – sypię całą torebkę papryki ostrej lub chili (przy ostrej nie są tak ostre jak w chili i myślę, że tym nielubiącym ostrych potraw przypadną do gustu), octu 3/4 szklanki, a cukru tylko pół kilograma. W ubiegłym roku zrobiłam z czterech kilogramów, zapasteryzowałam, ale po trzech miesiącach nie zostało nic (a jest nas dwoje :) )
Pozdrawiam i POLECAM :)
jak uratować krokodylki jak za dużo wsypaliśmy chili?
Niestety chyba nie da sie wiele zrobic. Beda najwyzej duzo ostrzejsze. Moznaby dodac wiecej cukru, ale i tak sa dosyc slodkie wiec nie wiem, czy to iim nie zaszkodzi. Mozna tez zrezygnowac z czosnku, ktory rowniez dodaje pikantnosci ogorkom. Moze tez podzielic zalewe, nieco ja rozcienczyc i dorobic ogorkow? Mam nadzieje, ze krokodylki pomimo wszystko nie wyjda zbyt pikantne.
Ile minut powinno się je pasteryzować?
kolo 15 minut wystarczy, lecz pasteryzacja nie jest tu niezbedna.
Czy chodzi na pewno o główki czosnku????
Tak
Dziękuję za odpowiedź. W weekend robiłam ogórki z podobnego przepisu i wyszły strasznie czosnkowe, tak, ze po zjedzeniu jednego zionę czosnkiem na kilometr. Ale chyba popełniłam 2 błędy – czosnek był drobno posiekany i główki były duże. Dlatego zastanawiałam się czy nie chodziło o ząbki. Poza tym rozcieńczyłam ocet do 5 %, a chyba powinno być 1,5 szklanki 10 %….Będę robić powtórkę. Partia “mega czosnek” zostanie na okres przeziębień ;)
Witam, zamierzam zrobic ogoreczki jednak mam pytanie, czy moge uzyc miałkiej soli?
I jszcze jedno, czy niewekowane ogoki trzeba przechowywac w lodowce?
Isabelo, mozna uzyc mialkiej soli. Niewekowane ogoki mozna trzymac kilka tygodni poza lodowka, ale w ciemnym i chlodnym miejscu np. piwnicy. jesli maja postac dluzej,lepiej zawekowac.
dziekuje :)
Nie pasteryzuje ich i po roku smakuja tak samo :) i nic sie z nimi nie dzieje.. Pozdro
Dobrze wiedziec, ze sie trzymaja :) Pozdrawiam
Właśnie robię je już drugi raz w tym sezonie :) Są Przepyszne dziękuje za przepis
Bardzo sie ciesze, ze smakuja. Dziekuje za komentarz i pozdrawiam :)))
Nigdy nie pasteryzowałam krokodylków i są świetne nawet po roku.
To właśnie największa zaleta tego przepisu, nie trzeba pasteryzować ! :)
Dodaję też tylko pół łyżeczki chili bo nie mogę jeść bardzo ostrych potraw.
Dziekuje za komentarz i upewnienie w przekonaniu, ze pasteryzacja jest tu niepotrzebna :) Ciesze sie, ze smakuja.