Nie wiem jak u was, ale u mnie lato jest w sam raz. Trochę pada, słońce świeci, od czasu do czasu szaleją wspaniałe burze (uwielbiam), a rośliny dookoła są za to wszystko wdzięczne. I ja też jestem wdzięczna, bo dzięki temu nie podjadam ciężkich, niezdrowych rzeczy, tylko cieszę się owocami i sałatkami.
Jakiś czas temu odkryłam dla siebie hummus i żałuję, że nie spróbowałam go wcześniej. To jest idealna, zdrowa i prosta pasta do chleba, ale także dip do warzyw, czy dodatek do krakersów podczas piłkarskich wieczorów.
Hummus bazyliowy
Hummus ten przygotowywałam juz kilkukrotnie, zarówno z suchej, długo moczonej ciecierzycy, jak i z ciecierzycy puszkowanej. Oba sposoby są dobre. Jeśli chcecie użyć suchej cecierzycy, będziecie potrzebować około 1 i ¼ szklanki.
Sposób przygotowania- Hummus bazyliowy:
Nasiona pinii uprażyć na suchej patelni na złotawo.
W wysokim naczyniu umieścić liście bazylii i czosnek, po czym lekko zmiksować je blenderem. Dodać ciecierzycę, większość pinii, oliwę z oliwek, sok z cytryny (można na początku dodać mniej i ewenualnie pod koniec dodać więcej do smaku), sól, przecier pomidorowy oraz odrobinę Tabasco. Zmiksować całosć, aż do uzyskania gładkiej masy. Ewentualnie można doprawić pastę dodając więcej Tabasco, soli, czy soku z cytryny. Jesli pasta jest za gęsta, dodać wody, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Przelożyć do miski, polać odrobiną oliwy, posypać kilkoma ziarnami pinii i podawać.
Smacznego!

COM
Basia



1 komentarz
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Jest po prostu idealny! ;)