Dawno, oj bardzo dawno nie pisałam o propozycjach na kolację. Po menu na kolację I i menu II było jeszcze wiele kolacji i są nadal, ale bywa, że nie daję rady zrobić zdjęć. Ostatnio też nasze kolacje są też nieco mniej skomplikowane i składają się z przeważnie jednego małego dania.
Taką kolację Wam dzisiaj proponuję. Figi zapiekane z serem kozim, podane ze świeżą bagietką i dobrym winem, to doskonały sposób na jesienny wieczór.
Figi z pieczonym serem kozim z pomarańczowym chutney
Składników jest na 6 porcji, jednak głodna dwójka spokojnie sobie z tą ilością poradzi :)
Sposób przygotowania:
Pomarańcze umyć i osuszyć. Zetrzeć 1 łyżeczkę skórki, a resztę obrać pozbywając się również białej skórki i wyfiletować (jeśli błonki są delikatne, można pozostawić) i drobno pokroić.
Szalotkę obrać i posiekać. Tymianek umyć, osuszyć i zerwać listki. Tymianek pomarańczę, skórkę, szalotkę, miód i ocet wymieszać w garnku i gotować na małym ogniu przez 5 minut i ostudzić.
W między czasie piekarnik podgrzać do 250 stopni. Figi umyć i wysuszyć, po czym przekrić na pół.
Ser kozi pokroić w plastry i ułożyć w naczyniu żaroodpornym, po czym podpiec 2-3 minuty. W tym czasie masło rozpuścić na patelni i wymieszać z cukrem. Dodać figi i dobrze je obtoczyć. Ułożyć na rozpuszczonym serze i podawać z chutnezem i dobrym pieczywem.
Smacznego!
Źródło: „Festlich geniessen mit Duckstein“

COM
Basia



3 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
nie próbowałam jeszcze takiego połączenia, ale figi ogólnie dobrze smakują z takim kwaskowatym dodatkiem + ładnie to wszystko wygląda :) Pozdrawiam, Asia
To musi być genialne! Mam słabość do pieczonych fig z kozim serem, ale dodatek pomarańczowego chutney to dla mnie zaskoczenie! Oczywiście pozytywne :)
Oj, tak. Jak dla mnie genialne i takie odswiezajace i nieco inne. Polecam sprobowac.