Ciasteczka te to taki mały eksperyment. Podczas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia zostało mi trochę ciasta z ciastek Babci Helgi i je zamroziłam. Nigdy wcześniej go nie zamrażałam i nie wiedziałam jak się zachowa. Przyszła wiosna i odpowiednia pora na wykorzystanie zamrożonego ciasta. Idelanie się nadały, ponieważ czasu przed Wielkanocą jak na lekarstwo i nie muszę szukać ani wyrabiać nowego ciasta. Postanowiłam stworzyć z nich ciasteczka o kształcie kwiatków. Ciasto przechowało sie znakomicie.
Nie są to kruche ciasteczka. Ciasto jest bardzo elastyczne, świetnie się da formować, mieszać z marcepanem. W trakcie pieczenia zachowują swoją formę, a po upieczeniu się nie kruszą i uroczo się prezentują.
: ciastka kwiatki
Przepis na ciasteczka Babci Helgi znajdziecie TUTAJ.
Połowę ciasta zagniotłam z ciemnym kakao. Rozwałkowałam na dość cienki placek i wycięłam foremką kwiatki. Tylką od rękawa cukierniczego wycięłam środek każdego kwiatka. Środki odłożyłam na bok a kwiatki ułożyłam na blasze.
To samo zrobiłam z białą masą. Następnie białe środki włożyłam do otworów w kakaowych kwiatach, a kakaowe w białych. Lekko przycisnęłam, aby środek po upieczeniu nie wypadł. Piekłam około 5-7 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Smacznego!
ciastka kwiatki

COM
Basia



3 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Śliczne ciasteczka :)
smakowite ciasteczka :) urocze są
jakie delikatne i wiosenne :)