Wybaczcie, że nie będzie dzisiaj długiego opisu pełnego zachwytów nad przepisem, ale bronię się przed chorobą. Cieszę się, że nareszcie jest weekend i będę mogła się wyspać. Oczywiście bułki te są bardzo smaczne i, jak na pieczywo drożdżowe, dość długo zachowują świeżość, chociaż i tak najlepsze w dniu przygotowania. Chociaż ja przygotowałam je w kształce tradycyjnych bułek, można je upiec podłużne (podejrzewam, że stąd właśnie nazwa bridge-most) i tworzyć z nich pyszne kanapki.
bridge rolls
Przepis znalazłam na blogu Izabeli, która korzystała z przepisu Tatter.
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki wyrobić w mikserze lub ręcznie. Odstawić do wyrośnięcia, a kiedy podwoi swoją objętość podzielić na 13 równych bułeczek, przy czym należy oczekujące na formowanie ciasto przykryć naoliwioną folią. Ułożyć na blasze i pozostawić do wyrośnięcia. Nagrzać piekarnik do 220 stopni. Kiedy bułki podrosną, posmarować je mlekiem i posypać makiem lub sezamem. Piec około 15-18 minut.
Smacznego!

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
czy zamiast drożdży suszonych mogą być świeże? Jeżeli tak to ile ich dać?
Oczywiście można użyć drożdży świeżych. Użyłabym około 15g (max. 20) drożdży świeżych.
Właśnie zrobilam te bułeczki. Wyszły bardzo dobre. :)
Bardzo sie ciesze i dziekuje za opinie :)