Zastanawiałam się, czy kończyć moje czekoladowe weekendowanie (o akcji Czekoladowy Weekend TU) na wczorajszym risotto z czekoladą, czy wpisać coś jeszcze. Postanowiłam jednak dodać jeszcze ten wpis, chociaż kuleczki te są banalnie proste. Może właśnie dlatego nie powinno ich tu brakować?
Kuleczki te zrobiłam przygotowując tort. Zostały mi resztki rozpuszczonej białej czekolady oraz resztki biszkoptu. Ponieważ nie lubię wywalać jedzenia, szczególnie tak smacznych resztek, postanowiłam coś z tym fantem zrobić.

czekoladowo-kokosowe kuleczki
Nie będę opisywać składników itd. Przygotowanie tych kuleczek jest balanie proste:
Należy drobniutko pokruszyć biszkopt, wymieszać go z rozpuszczoną, lekko tężejącą czekoladą i uformować kuleczki. Obtoczyć i odstawić do lodówki, aby stwardniały.
Ja moje trufelki obtoczyłam w wiórkach kokosowych, ale równie dobrze mogą być zmielone orzechy czy migdały, a także kolorowa posypka, czy chociażby pokruszony biszkopt. Można oczywiście wykorzystać ciemną czekoladę.
Na tym kończę moje czekoladowe weekendowanie. Życzę smacznego oraz spokojnej słonecznej niedzieli. U mnie słoneczko pięknie świeci i po obiedzie wybieramy się na rodzinny spacer.


COM
Basia


2 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Też mam zamiar dzisiaj robić pralinki z biszkoptów i czekolady, ale trochę inne. To fajny pomysł, jak zostają okrawki biszkoptów albo jakieś wolne ciasteczka od tiramisu. Takie proste, takie smaczne, takie eleganckie.
Takie okrąglutkie malutkie pyszności:) rewelacja:) Dziękuję za udział w Czekoweekendzie:) Pozdrawiam!