Ostatnio coś się opuściłam w pieczeniu. W tygodniu nie mam na to zupełnie czasu i pozostaje mi pieczenie weekendowe. Dlatego też cieszę się, że dzisiaj mam już wolne i moge posiedzieć w kuchni przygotowując coś smacznego. W ostatni weekend musiałam przygotować coś na szybko więc poszłam na całkowitą łatwiznę. Powstał naprawdę ciekawy i prosty deser, chociaż kolejnym razem użyję ciasta kruchego.
Tarteletki ze śliwkami
Zobaczcie sami:
Sposób przygotowania:
Piekarnik podgrzać do 210 stopni.
Budyń ugotować wedle wskazówek na opakowaniu, lecz jedynie z 400ml mleka i bez cukru (chyba, że śliwki są mało słodkie lub lubicie bardzo słodkie ciasta) i odstawić na bok.
Kiedy budyń stygnie, umyć śliwki, przekroić na pół i wypestkować.
Ciasto francuskie pokroić na 6-9 równej wielkości prostokątów i ułożyć na blasze z papierem do pieczenia. Brzegi każdego z nich lekko zawinąć, aby powstał wałek. Na każdym kawałku rozsmarować jednakową ilość budyniu, a na wierzchu ułożyć połówki śliwek przecięciem do góry. Posypać płatkami migdałowymi i wstawić do piekarnika. Piec około 20-25 minut lub, aż ciasto ładnie zbrązowieje. Wyjąć z piekarnika i od razu podawać. Ewentualnie można posmarować podgrzanym dżemem morelowym.
Smacznego!

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Ciasto francuskie jest najlepszym pomysłem właśnie w momentach, kiedy nie mamy czasu na bardziej skomplikowane wypieki. A w Twojej wersji ze śliwkami prezentuje się bardzo smakowicie :)
kolor zapieczonych śliwek zawsze i nieustannie mnie zachwyca
:))
wyglądają przepysznie!
lubię takie wariacje na cieście francuskim
Ciasto na czasie,musi byc smaczne, upieke bo jest latwe do zrobienia , lubie ciasto francuskie i sliwki tez