Świętujecie Walentynki? Szykujecie jakiś słodki upominek dla ukochanej osoby? Na blogach tyle propozycji walentynkowych, w sklepach aż czerwono od serduszek, a czekoladki aż proszą się o zjedzenie. Może i ja dostanę jakąś?
Dzisiejszym wpisem chciałam się dołączyć do walentynkowej atmosfery, chociaż sama uważam ten dzień za miły, ale niekonieczny. Bo przecież kochać się i obdarowywać można każdego dnia w roku, a nie wtedy, kiedy wszyscy to robią, bo trzeba. Ja wolę właśnie taką wersję okazywania Miłości.
Obojętnie jednak czy Walentynki to dla Ciebie wyjątkowy dzień, czy zwykły, z uśmiechem dla ukochanej osoby, dedykuję dzisiejszy wpis właśnie Tobie, ponieważ (ze względu na czas ich przygotowywania) aby je przygotować, potrzeba cierpliwości, tak jak w Miłości:)
Serca bazylejskie
Ciasteczka te są bardzo delikatne i bardzo czekoladowe. Ciasto jest bardzo rzadkie, dlatego należy je mocno podsypać mąką podczas wałkowania i wycinać mało skomplikowanymi foremkami. W rezyltacie wychodzą piękne, smaczne i nieco rustykalne mocno czekoladowe ciastka.
Serca bazylejskie
Sposób przygotowania:
Czekoladę drobno posiekać, a następnie rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodać migdały, kakao i mąkę i wymieszać. Białko ubić na sztywno z solą, po czym powoli, ciągle mieszając, dodawać cukier. Dodać około 3/4 mieszanki czekoladowo-migdałowej, wiśniówkę lub nektar wiśniowy i skórkę z cytryny i wymieszać. Dodać pozostałą mieszankę migdałową i szybko wymieszać. Ciasto zawinąć w folię i chłodzić około 2 godziny (moje ciasto było zbyt rzadkie więc pozostawiłam ciasto w misce).
2 blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować na grubość 5mm (ew. podypać mocniej mąką) i wykrawać serca (jeśli trzeba obtoczyć foremkę w mące). Brzegi obtoczyć w cukrze i układać na blachach. Pozostawić do wyschnięcia na około 12 godzin (najlepiej na całą noc).
Piekarnik podgrzać do 220 stopni i piec ciasteczka 3-5 minut. Wystudzić na kratce.
Smacznego!
Źródło: „Lieblings Weihnachtsplätychen” GU

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Fajne i proste ciasteczka;)
śliczne zdjęcia ;]
a ciasteczka? podobają mi się bez dwóch zdań!
z przyjemnością bym pochrupała ;]
Flowerku, piekne! To nasze tradycyjne ciasteczka na Boze Narodzenie :) Przepis praktycznie identyczny, tylko nieco wiecej migdalow u nas (250g) i 2 lyzki kakao. Cikawa jestem, jak smakuja z ta skorka z cytryny… :)
Radze walkowac ciasto na stolnicy wysypanej cukrem, a nie maka, gdyz dodatek maki sprawia, iz maja nieco inna konsystencje i smak, i pozniej mozesz tez walkowac – jak wszystkie klejace sie ciasta) -przez folie, wtedy juz niczym nie trzeba podsypywac :)
Pozdrawiam!
Dziekuje Beo za komentarz i jak zwykle przydatne wskazowki :) Rzeczywiscie, moze lepiej dodac odrobine wiecej migdalow i podsypac cukrem pudrem. Nie pomyslalam o tym. Nastepnym razem na pewno wyprobuje. Skorka cytryny dodaje jedynie lekkiego cytrynowego aromatu, ale ogolnie sa przepyszne. Mam nadzieje, ze smakuja chociaz troche jak oryginalne szwajcarskie Basler Brunsli.