Zapraszam Was dzisiaj na kawałek pysznego tortu. Wczoraj skończyłam kolejny rok i sama nie wierzę, że tak szybko czas mija.
Jest to red velvet cake z bloga Bakerelli. Mój niestety nie ma tak pięknego koloru, ponieważ okazało się, że mój barwnik nie dał rady odpowiednio zabarwić ciasta (użyłam w proszku nieco mniej jak w przepisie). Podejrzewam, że barwnik w żelu byłby lepszy. Kolor jednak nie ma wpływu na smak. Jest świetny. W zasadzie to bardzo proste ciasto, które się szybko robi, ładnie rośnie, jest wilgotne i delikatne. Świetnie nadaje się na podstawe do torta. Nie potrzebuje nawet nasączania.
Jedyne co w przepisie zmieniłam, to proporcje na lukier, bo jest w nim moim zdaniem za dużo cukru. Podaję więc moje proporcje. Zamiast twarogu można również użyć serka Philadelphia. W przepisie na ciasto nic nie zmieniałam, jednak można też zredukować nieco ilość cukru. Przy okazji kolejnego pieczenia ciasta, z braku maślanki, użyłam gęstego jogurtu naturalnego i ciasto również pięknie urosło.
red velvet cake
Do upieczenia ciasta powinno się użyć 2 tortownic o średnicy 22cm. Ja użyłam 1 o średnicy 24cm. Podzieliłam składniki na pół. Najpierw rozrobiłam i upiekłam jedną część i dopiero po wyjęciu ciasta z formy rozrabiałam i piekłam drugą część ciasta.
Sposób przygotowania:
Podgrzać piekarnik do 180 stopni i przygotować tortownice (natłuścić i wysypać mąką).
Jajka lekko ubić, dodać pozostałe płynne składniki i dobrze, lecz bardzo delikatnie wymieszać.
W drugiej misce wymieszać wszystkie suche składniki. Następnie dodać mokre składniki do suchych i bardzo delikatnie (najlepiej widelcem), aż się wszystko dobrze połączy (lecz niedłużej). Podzielić masę na 2, wlać do form i postukać kilka razy o blat, aby pozbyć się powietrza. Piec przez około 30 minut lub do suchego patyczka. Po upieczeniu odczekać 10 minut, po czym wyjąć ciasto z formy i wystudzić na siatce. Można piec obie części ciasta na raz lub, tak jak ja, jedną po drugiej.
red velvet cake
Kiedy ciasto całkowicie wystygnie, przygotować lukier.
Przesiać cukier puder. Utrzeć masło na puszysto, stopniowo dodawać cukier puder od czasu do czasu zdrapując masę z brzegów miski. Dodać wanilię oraz po woli dodawać serek, lekko wymieszać i nakładać na ciasto. Masa wyszła dość rzadka, ale nie płynna. Powinna być na tyle gęsta, aby bez problemu utrzymała się na cieście. Można ją ewentualnie na pół godziny włożyć do lodówki, aby nieco stężała. Po przełożeniu torta odłożyć go do lodówki, aby masa się jeszcze bardziej ścięła.
cake pops
Ja z każdego placka, przed przełożeniem kremem, ścięłam czubki, aby mieć placki o jednakowej grubości. Z obciętych kawałków przygotowałam cake pops. Również skorzystałam z pomysłu Bakerelli. Pokruszyłam ciasto, wymieszałam z resztkami lukru i uformowałam jajka. W każde wbiłam długą wykałaczkę i włożyłam do lodówki (można też na chwilę do zamrażarki). Rozpuściłam białą polewę i obtoczyłam w niej każde jajko. Na końcu dekorowałam. Robiłam to pierwszy raz a i z Bakerellą równać się nie mogę, także wybaczcie mi niedociągnięcia ;)
Smacznego!
Zobaczcie w jakiej scenerii miałam zaszczyt kosztować tego torta. Czyż wiosna nie jest piękna?
wiosna
Przy okazji chciałabym Wam życzyć Wesołych Świąt w gronie rodzinnym, dużo słońca, smacznego jaja, mazurka i babki oraz mokrego Śmigusa Dyngusa!
Wielkanoc 2011
Edycja posta 12.11.11- w składnikach zamieniłam proszek do pieczenia na sodę oczyszczoną. Zwiększyłam również ilość masła w lukrze na 150g.

COM
Basia



11 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
wygląda bardzo efektownie :)
Piekny! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin zatem! Oraz radosnych i pogodnych Swiat :)
PS. Sliczne zdjecia! Wiosna w calej krasie :)
Pozdrawiam serdecznie!
Ciepłych, rodzinnych, pełnych miłości i nadzieji – i oczywiście – smakowitych Swiąt Wielkanocnych :) Pozdrawiam wiosennie i słonecznie :)
Ciacho wygląda wspaniale….a drzewo ozdobione jajkami jest boskie:) Wesołych Świąt:)
Basiula, piekny ale barwilas chyba sztucznie? tak? nie daloby sie czyms naturalnym zrobic takiego czerwonego koloru? ty sie znasz lepiej…ja nie robie juz nic sztucznymi…
Dziekuje Wam wszystkim :)
Bea, dziekuje za zyczenia.
Eva, neistety sztucznymi, chociaz tez tego nie lubie. Moznaby pewnie sprobowac wywaru z burakow, albo moze zmielonych burakow, ale nie wiem jak wtedy z iloscia skladnikow :( Brazowy, bez barwnikow tez bedzie smaczny, chociaz juz nie bedzie red velvet ;)
to drzewko z jajkami jest przepiekne!
ciacho wyglada smakowicie – jak wszystkie Twoje dziela!
Wesolych Swiat dla Ciebie Basiu i dla Wszystkich czytajacych bloga :)
Tuptusiu, dziekuje. A ty co pieczesz?
Świat pełnych spokoju, radości i miłości:)
i chetnie bym sie pisala na kawałeczek pysznego ciacha:)
Basiu u mnie koniecznie musi byc pascha (z twarogu sernikowego). Cala rodzina uwielbia, wiec robimy z 1,5 kg sera :P Mazurek kajmakowy i mazurek makowo serowy. Chce tez zrobic jakies ciacho tortowe (z kremem) w ksztalcie mazurka. No i baba drozdzowa obowiazkowo. I chyba to by bylo na tyle :)
Zawsze tez pieklam tzw daktylowiec – zostawlo mi bialko, wiec je wykrzystywalam, do tego daktyle, czekolada, pieczone na waflu. Dobre to, ale kruszy sie :>
Tuptusiu, piekne menu. Zapowiadaja sie Swieta w duzym gronie! Daktylowiec mnie zaintrygowal :) Ja niestety poszalec za bardzo nie moge, bo spedzamy te Swieta w malym gronie i bysmy wszystkiego nie dali rady zjesc. Tradycji paschy u nas nie ma, ale zawsze mialam ochote wyprobowac. Bedzie za to babka :)