Pora na kolejne rozdanie, już też nieco świąteczne, a nawet przedświąteczne. Będąc jakiś czas temu na zakupach, nie mogłam się oprzeć kiedy zobaczyłam te kolczyki. Kupiłam je sobie i czywiście dla moich czytelników.
Jeśli macie ochotę na takie kolczyki, zapraszam do rozdania :) Może nie potrzebujecie ich dla siebie, a dla kogoś na prezent np. pod choinkę?
Wszystkie 3 sztuki kolczykow, pojda do 1 osoby.
kolczyki Give Away
Co trzeba zrobić?
- Pod tym wpisem (nie na FB i nie na G+) umieścić komentarz i napisać, co lubisz najbardziej- cupkejki, pierniczki, czy lizaki?
- Polubić na Facebooku lub G+, a jeśli juz jesteś obserwatorką/obserwatorem, udostępnić wpis w swoim profilu. Proszę o informację w kometarzy, że tak jest.
- Komentarze anonimowe nie będą akceptowane, więc proszę o podanie imienia i adresu E-mail, abym mogła poinformować w razie wygranej.
- Na komentarze czekam do poniedziałku 19.11.2012 do godziny 23.59.
Wysyłam na terenie Unii Europejskiej
Powodzenia!

COM
Basia



9 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Lubię je najbardziej już nei za smak, a sentyment. Pamiętam, jak szalałam za nimi w dzieciństwie, jak zajadałam się łakociami z wielkim uśmiechem na twarzy.
Lubię je też właśnie za to – uroczo wyglądjaą. Nieważne, czy jest się fanem słodkości, czy też nie, taką babeczkę po prostu chce się mieć. Poprawia humor i stanowi barwny, przykuwający spojrzenie akcent. Nie ma chyba osoby, któremu coś takiego by się nie spodobało.
Plubiłam wój profil jako Relish Your Meals i udostępniłam tam też Twój wpis.
Początkowo pomyślałam o pierniczkach.. Ale chyba wygrywają u mnie cupcakes’y. Przede wszystkim za różnorodność. Jest tyle kombinacji tych słodkości, tyle możliwości, że nie mogą się nigdy znudzić! I ciągle nie wymyślono jeszcze wszystkiego, co daje duże pole do popisu dla każdej osoby uwielbiającej poszukiwanie nowych smaków i aromatów. Dodatkowo nic tak pięknie nie wygląda, jak pięknie przystrojona babeczka.
Polubiłam na FB. :)
Agata, inspirowanesmakiem@gmail.com
Pozdrawiam!
Najbadziej lubię pierniczki. Może dlatego, że można z nich stwozyć dowolny kształt; może dlatego, że pierniczki uwielbiają robić moje dzieci, a ja wiem, że sprawiam im radość przygotowując ciasto i dając foremki, ale chyba najbardziej dlatego, że przypominają najwsapnialszy czas – czas świąteczny, spędzony z najbliższą rodziną, czas, który możemy poświęcić sobie wzajemnie nie goniąc za codzinnymi sprawami.
B.
P.S. Udostępniłam Twój wpis na FB.
No i oczywiście zapomniałam dodać adesu ;-)
smilingdolphin@wp.pl
B.
MMMMMMMMMMMMM… Wszystko jest pyszne! Etap lizaczków czyli cukru z barwnikiem mam już bezpowrotnie za sobą. Cupcakes’y chodź piękne i niezwykle dekoracyjne to jak dla mnie nie mają w sobie tego czegoś! Najwspanialsze, najpiekniejsze, najsmaczniejsze a przede wszystkim tradycyjne nasze Polskie pierniczki! Kocham je za aromat, smak, wygląd i cudowną otoczkę która towarzyszy ich przygotowaniu, pieczeniu i dekorowaniu!
P.S. Polubiłam na FB :)
Pozdrawiam
komentarz przekazany na FB … ja prosze o te cupcakes….udanych wypiekow swiatecznych…ja od przyszlego tygodnia zabieram sie za cukierki dla famili…trufle, tureckie przysmaki, karmelki w czekoladzie i inne frykasy…bo co innnego dac tym co wszstko moga sobie kupic ;o)
malgorzata242002@yahoo.com
bo zapomnialam ;)
Uwielbiam pierniczki i choć co roku mówię sobie: nigdy więcej nie zrobię domku z piernika, bo moja niecierpliwość ujawnia się już wtedy, gdy próbuję go poskładać, nie mówiąc już o dekorowaniu. Tak mówię, ale za każdym razem w ruch idzie moździerz, ja ucieram przyprawy i z lubością dodaję kolejną i kolejną porcję pieprzu i imbiru. Rokrocznie to robię i każdego roku pierniczki są… jakby to łagodnie ująć… dość pikantne. Ale to nic nie szkodzi, z dużym kubkiem mleka są w sam raz. Za każdym razem uprzedzam gości o ich osobliwym smaku, ale widząc po ich minach chyba nie spodziewali się aż takiego ognia w ustach. Co mniej lubiący, aż tak ostry smak po kryjomu podrzucają połamane ciasteczka mojemu pieskowi, któremu nic nie straszne, pod warunkiem, że jest z dodatkiem cukru. Kiedy pieczemy te pierniczki wiem, że Święta są tuż tuż.
Profil na FB polubiony
hadrysiowa@o2.pl
Pierniczki pierniczki pierniczki. W każdej postaci. Zawsze i wszędzie. A szczególnie jesienią i zimą. Do pysznej cynamonowej kawy. Albo do imbirowej herbaty. Ach! Ale chwileczkę… kto powiedział, że ta odpowiedź przekreśla dwie pozostałe? Przecież babeczki pierniczkowe to poezja! A z pokruszonych pierniczków i mascarpone ulepimy pyszne lizaki- cake pops. Tak. zdecydowanie. To wszystko razem i każde z osobna. Ubóstwiam! Lecę przeszperać szafki za jakimś pierniczkiem. Albo najlepiej odwiedzę w tygodniu Babcię! Pozdrawiam, DD