Mmmmmm, tak właśnie wspominam tą Pavlovą. Moi fani na Fb, czy g+ już ją widzieli i mogli powzdychać ze mną. Teraz przyszła kolej na przepis, chociaż jestem pewna, że wielu z Was już go zna, bo to przepis nie byle kogo :)

Czekoladowa Pavlova wg Nigelli
Pavlovej nigdy dotąd nie przygotowywałam i podeszłam do niej z pewnym strachem, ale kiedy mogłam już zjeść kawałek, drugi, trzeci (uuuppssss), cieszyłam się, że w końcu ją przygotowałam.
Z tego co udało mi się zaobserwować, są dwie frakcje- wielbicieli Pavlovej białej, albo czekoladowej. Ja białej nie jadłam, ale za czekoladową jestem bardzo, a to właśnie dzięki wilgotnej i ciągnącej się bezie. Uwielbiam ją! Beza podczas pieczenia dość mocno się rozjechała i popękała, ale pamiętam, jak Nigella w swoim programie, kiedy ją piekła, nie obchodziła się z bezą zbyt delikatnie i mówiła, żeby się pęknięciami nie przejmować. Tak też zrobiłam i jak najprędzej przystąpiłam do ubijania śmietany i dekoracji, no i do degustacji :)

Czekoladowa Pavlova wg Nigelli
Jeśli jeszcze Pavlovej (Pavlovy?) nie robiłaś/robiłeś, nie zwlekaj. Ten weekend będzie dla niej idealny! Pamiętaj, że można ją częściowo (bezę) przygotować wcześniej, a reszta trwa już tylko chwilę. Można użyć różnych owoców-malin, truskawek, porzeczek, jagód. Ja użyłam maliny i borówkę i takie połączenie odpowiada mi najbardziej.
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Blachę od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i odrysować koło o średnicy około 23 cm, używając obręczy od tortownicy. Papier odwrócić i ponownie ułożyć na blasze.
Czekoladę bardzo drobno posiekaćlub zetrzeć na tarce.
Przygotować bezę:
Białka ubić na lśniącą masę i ciągle ubijając, dodawać po łyżce cukru, aż białko stanie się sztywne i lśniące. Dodać czekoladę, kakao, ocet i bardzo delikatnie wymieszać całość, lecz tylko do momentu, aż wszystko się połączy.
Pod papier zrobić kilka kleksów z bezy, aby papier się dobrze trzymał blachy podczas pieczenia. Nałożyć papier na wielkość odrysowanego koła wyrównując brzegi i wierzch szpatułką (jeśli sie klei, można zanurzyć szpatułkę w ciepłej wodzie).
Wstawić bezę do piekarnika i od razu obniżyć temperaturę do 150 stopni. Piec 60-75 minut. Dobrze upieczona beza powinna być sucha i krucha z wierzchu, a w środku miękka. Piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i pozostawić bezę do wystygnięcia. Kiedy już całkowicie wystygnie, przełożyć bezę na talerz odwracając ją do góry dnem, po czym ostrożnie odkleić papier.
Ubić śmietanę, aż będzie bardzo gęsta, ale nie całkiem sztywna. Ułożyć ją na bezę i udekorować owocami oraz posypać niewielką ilościa startej czekolady.
Smacznego!
Przepis znaleziony TUTAJ. Korzystałam z tłumaczenia bajaderki, która je udostępniła na forum.

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Pavlova jest niezwykle apetyczna :)
Oja. Musi smakować obłędnie. Nie zrobię, bo jak zrobię to całą zjem :)
Wiesz co …Lepiej wyglada twoja niz Nigeli…~
Wiesz co? Strasznie to mile, co piszesz :)