Nie mogę uwierzyć, że od mojego pierwszego posta minął już rok. W zasadzie pierwszych było kilka. Odwiedzin mam coraz więcej i dzięki Wam widzę, że muszę się bardziej starać. Wybierać jeszcze lepsze przepisy i robić jeszcze lepsze zdjęcia. Dziękuję Wam więc za odwiedziny, komentarze i motywację do dalszej pracy :)
Jesteście ciekawi jakimi przepisami zaczęłam? Oto one:
Ryba w rozmarynie z rusztu
tort Barbie
cebulaki
pierogi kapitańskie oraz ciasto na pierogi
placki ziemniaczane trochę inaczej
tartaletki czekoladowe z mango
paluchy wiedzmy
Nie wiem jak to się stało, że moje blogowanie zaczęło się właśnie w Halloween. Ponieważ tak właśnie się stało, mój pierwszy rok blogowania świetuję halloweenowo.
Pomysł na te paluchy jest już wszechobecnie znany. Jednak robią one wrażenie na dużych i małych. Ich przygotowanie jest dziecinnie proste- w teorii i praktyce, ponieważ w ich przygotowaniu pomagały mi moje córki. Są też bardzo smaczne, no i nie każdego dnia możemy zjadać czyjeś paluchy. Moje córki przy ich tworzeniu opowiadały, że odwiedziła nas wiedźma, która chyba się czegoś mocno przestraszyła (może naszej dyni :)) i musiała szybko uciekać. Pozostało po niej tylko ubranie i kilka paluchów, które są bardzo ostre i mogą drapać…
Zobaczcie sami:
paluchy wiedzmy
A oto ta straszna dynia:
Boohooo
Autorką przepisu jest Małgosia, której dziękuje za jego udostępnienie.
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki oprócz migdałów i dżemu zagnieść możliwie krótko w jednolite ciasto. Ulepić wałek i podzielić na 22 równe kawałki. Każdy z nich utoczyć w wałek wielkości i grubości palca (około 10 cm), pamiętając o tym, że paluchy po upieczeniu będą grubsze. W dwóch miejscach lekko zgnieść, aby zaznaczyć kształt palca. Tępą częścia noża lub wykałaczką, w odległośco około 1 i 6cm zrobić lekkie nacięcia, które mają udawać zgjęcia palców. Na końcu każdego palucha wgnieść migdał. Nagrzać piekarnik do 180 stopni i piec około 10 minut lub aż się lekko zarumienią. Po ostygnięciu oderwać delikatnie migdał, umoczyć go w dżemie i ponownie umieścić w miejscu paznokcia. Końce palca można również pomalować dżemem.
Smacznego!

COM
Basia


6 komentarzy
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Gratulacje!
Gratuluję rocznicy:)
Ale paluchy….. brrrr :) pewnie smaczne :)
ale pieknie wygladaja,chyba zrobie
Gratuluje roczku! :) przez ten czas proponowalas super przepisy, czekamy na wiecej! :)
Dziekuje Wam bardzo :)
Tuptusiu, na pewno bedzie wiecej. Dopiero sie rozkrecam ;)
Pepawkuchni, smaczne bardzo :)