Chwilowo przycichło nieco na blogu, ponieważ szykują się małe zmiany. Blog mój otrzyma nowe ubranko. Wszystko jest narazie w fazie przygotowań i zajmuje to trochę czasu więc proszę o cierpliwość. Mam nadzieję, że „nowy“ blog Wam się spodoba.
Tym czasem, aby nie było, że nie gotuję i nie piekę, mam dla Was przepis „na czasie“. Jest to pyszne, wilgotne, delikatne i nieco pachnące Świętami Bożego Narodzenia ciasto czekoladowe z dodatkiem dyni. Ciacho to ukrywa w sobie kawałki ananasa, a na wierzchu kusi polewą kokosowo-orzechowa, która u mnie jest raczej kruszonką. Same dobroci, prawda? Wielbicieli dyni i czekolady chyba zachęcać nie muszę. Jeśli nie przepadasz za dynią- nie ma co się obawiać. Dyni w cieście nie czuć. Nadaje mu nieco aromatu i odpowiedniej, lekko wilgotnej struktury.
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 180ºC. Formę 20 x 20cm /24x24cm posmarować masłem i lekko wysypać mąką.
Masło i cukier ubić na puszystą masę, a następnie po jednym dodawać jajka i dobrze wymieszać. Stopniowo dodawać przecier z dyni, ananasy i ekstrakt migdałowy. W tym momencie może masa wyglądać na zważoną.
Pozostałe składniki (suche) na ciasto wymieszać w misce i stopniowo dodawać do masy maślanej mieszając drewnianą łyżką. Wylać masę do formy i piec 25-30 minut lub do „suchego patyczka“.
Ciasto wyjąć z piekarnika i przygotować polewę – rozpuścić masło w rondlu, dodać cukier i śmietanę i podgrzać mieszając, aż masa będzie gładka i cukier rozpuszczony. Dodać orzechy i wiórki kokosowe, zdjąć z ognia i lekko przestudzić. Nałożyć ciepłą polewę na ciągle ciepłe ciasto i wstawić ponownie do piekarnika, pod górną (grillową) grzałkę na 2-3 minuty, aż polewa zacznie lekko bulgotać.
Uwaga – Polewa, podczas ostatniego „podpiekania“, może się przypalić, więc należy jej pilnować.
Smacznego!
brownies z dynia

COM
Basia



4 komentarze
Komentarze czytelników z archiwum bloga. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Mmm, chętnie bym spróbowała takiego brownie :D
Prosze bardzo. Czestuj sie ;)
kupilam dynie, taka mala zachcianka. ;D no i trafilam na tego wlasnie bloga “w poszukiwaniu inspiracji” hehe
mysle, ze bede go odwiedzac regularnie, spodobaly mi sie bardzo dwa przepisy na dynie, zapiekane lodeczi i wlasnie brownie’s… ;))
a poniewaz tez bardzo lubie gotowac, prawdopodobnie wzbogace je o maly “upgrade” :))) pozdrawiam serdecznie i wracam do lektury! :*
Olivko, dziekuje bardzo za Twoje mile slowa. Jest mi bardzo przyjemnie. Mam nadzieje, ze bedziesz mnie odwiedzac czesto, a dania Cie zainspiruja i beda smakowaly :) Pozdrawiam i czekam na opinie ;)