• 160 – 180 g tuńczyka z puszki we własnym sosie
  • ok. 20 czarnych oliwek
  • 200 g kremowego serka
  • 80-100 g suszonych pomidorów w oliwie
  • spora szczypta pieprzu kajeńskiego
  • sól, pieprz do smaku
  • 2-3 łyżki jogurtu naturalnego (niekoniecznie)



Po przepisie na pyszny chleb, przyszła pora na idealny dodatek do niego. Uwielbiam wszelakie pasty do chleba. Często można je przygotować w krótkim czasie i to z niezbyt skomplikowanych składników.

Ta pasta z tuńczyka to, zaraz po paście z makreli i rilettes z łososia, kolejna z past rybnych, które się przyjęły w moim domu. Przygotowuję je chętnie, chociaż przyznam, że tuńczyk nie gości u mnie w domu zbyt często, a jeśli już to „zapuszkowany“ lub w bardzo małej ilości, którą wykorzystuję do sushi. Jeśli macie ochotę trochę poczytać o tuńczyku i ekologii, to zapraszam do Bei, dzięki której zdałam sobie sprawę z tego, że tuńczyk jest jednym z kilku gatunków ryb zagrożonych wyginięciem, a przy jego połowie giną również delfiny. Z tego też powodu, należy zrwacać uwagę na odpowiednie oznakowanie puszek z tuńczykiem.

Niemniej jednak, pastę z tuńczyka polecam :)

pasta z tunczyka z oliwkami

pasta z tunczyka z oliwkami

Autorką przepisu jest już wspomniana Bea.

Sposób przygotowania:

Tuńczyka odsączyć i rozgniesć widelcem. Pomidory odsączyć i drobno pokroić. Oliwki wypestkować, wymieszać z pomidorami, a następnie zmiksować. Dodać tuńczyka i serek oraz kilka łyżek jogurtu, aby uzyskać odpowiednią konsystencję pasty. Doprawić do smaku.

Smacznego!