- 400g ziemniaków
- 200g puree z dyni
- 150g ricotty
- 3 łyżki tartego parmezanu
- 2 jaja
- pół łyżeczki cynamonu
- sól
- pieprz
- mąka
Od razu się przyznam, że nie wiem skąd znam te kopytka. Chyba zainspirował mnie jakiś forumowy wpis. Kopytka to jednak ciekawe i kolorowe urozmaicenie mojej kuchni. Moje dzieci nie lubią tradycyjnych kopytek, nie lubia tez dyni (co za nieszczęście J), jednak te kopytka jedzą z chęcią. Są delikatne, o lekko dyniowo-cynamonowym smaku. Najbardziej lubię je bez dodatków,odsmażane na maśle, ale smakują również z sosami jako dodatek do mięs.
Sposób przygotowania:
Ziemniaki umyć, obrać i ugotować, a kiedy wystygną, przecisnąć przez praskę. Wymieszać w misce z pozostałymi składnikami, przy czym mąki dodać tyle, aby ciasto bez problemu dało się uformować w kule. Ciasto powinno być jednak lekko klejące. Uformować kulę i podzielić na pół. Każdą połówkę uformować w wałek, dość mocno podsypując mąką i kroić na małe kopytka. Włożyć do gotującej się, osolonej wody, lekko wymieszać, aby odkleiły się od dna i gotować do czasu, aż wypłyną na powierzchnią, plus około 1-2 minuty. Odcedzić i podawać.
Smacznego!
Przepis ten, chociaż nie mój, dołączam do jesiennej zabawy Bei- Festiwal dyni






















Welcome, willkommen i witam serdecznie na moim 







