• 20-30 baldachów kwiatu dzikiego bzu
  • 1 kg cukru
  • 1 l wody
  • 1 cytryna, sok + kilka plasterkow



Ale fajnie! Nawet nie wiecie jak sie cieszę, że mam w tym roku swój własny syrop z kwiatów dzikiego bzu. Już się martwiłam, że nie ma tu w okolicy żadnego krzewu (aż niemożliwe, prawda?), aż w końcu przypadkiem, na skraju pola znalazłam piękny zagajnik z dwoma krzewami. Od razu zabrałam się za obrywanie kwiatów i oberwałam z pół reklamówki. Resztę pozostawiłam na jesień, aby przygotować sok z owoców czarnego bzu, który równie mocno uwielbiam jak syrop.

Syrop z kwiatów dzikiego bzu jest nie tylko pyszny, ale i bogaty w witaminy. Nadaje się świetnie jako dodatek do szmpana, do picia po rozrobieniu z wodą. Można go także dodawać do herbaty, deserów i ciast. Jak tylko chcecie.

Syrop z kwiatów dzikiego bzu

Syrop z kwiatów dzikiego bzu

Ważne jest, aby przed, czy podczas przygotowania każdą część dzikiego bzu potraktować wrzątkiem, ponieważ zawiera on sambunigrynę, środek trujące. Dla dorosłego człowieka nie jest on (w małych ilościach) bardzo groźny, jednak dzieci po jego spożyciu mogą cierpieć na biegunkę lub wymioty.

Druga rzecz, na jaką uważam, to aby zbierać kwiaty bzu w słoneczny, suchy dzień, nie potrząsając przy tym baldachami zbyt mocno, aby nie zgubić cennych pyłków.

Sposób przygotowania- Syrop z kwiatów dzikiego bzu:

Baldachy zaraz po zebraniu rozłozyć kwiatami w dól na blacie na conajmniej godzinę (lub dłużej), aby umożliwić mieszkańcon ucieczkę. W tym czasie w garnku zagotować wodę z cukrem, plasterkami cytryny i sokiem cytrynowym. Kwiaty odciąć od gałązek zostawiając tak mało zielonego, jak tylko możliwe, ponieważ przez nie syrop nabiera gorzkiego posmaku. Umieścić w misce, zalać gotującą się wodą i odstawić na 3 dni. W między czasie, od czasu do czasu zamieszać. Po 3 dniach przelać syrop przez gęste sitko lub gazę do słoików lub butelek. Przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu.

Smacznego!

Edit: wybaczcie, zapomnialam o plasterkach cytryny, ze skorka, ktore rowniez dodalam :)