• 2 duże garście liści mięty
  • ½ szklanki cukru
  • skórka z ½ cytryny
  • ½ litra dobrej wódki



Miałam tego przepisu w tym roku już nie publikować, bo już niebardzo co miałam fotografować, ale zachęcona kilkoma głosami zachwytu, jednak to czynię :)

Nalewka ta jest idealna dla niecierpliwych i leniwych, ponieważ w porównaniu z innymi nalewkam, np. z truskawek czy z bzinką, nie trzeba długo czekać, aby się napić i nie trzeba przy niej dużo robić. W dodatku mięta jest niemalże wszechobecna i to przez długi czas. Najlepiej jednak nadają się do niej liście młodej mięty, jeszcze nie kwitnącej. Jeśli jeszcze gdzieś taką masz i lubisz czasami wypić kieliszeczek odświeżającej nalewki, spróbuj koniecznie!

Przepis krąży w rodzinie od conajmniej kilku lat i każdy szczyci się swoim wyrobem, który oczywiście jest najlepszy i najsmaczniejszy. Podejrzewam, że różnice w smaku wynikają z rodzaju użytej mięty. Moja jest mocna w smaku o mocnych, grubych liściach. Smak nalewki jest intensywnie miętowy i odświeżający.

Sposób przygotowania:

Liście mięty porwać i włożyć do garnka. Zasypać cukrem i zalać 2 łyżkami wody, a następnie lekko zagotować, aż mięta puści soki. Dodać skórkę z cytryny, wymieszać i odstawić do ostudzenia. Wlać do ciemnej butelki lub słoika, zalać wódką i odstawić na 14 dni. Przecedzić i już można pić.

Dodatkowe informacje:

Jeśli nie masz ciemnej butelki, wstaw nalewkę w ciemne miejsce.

Smacznego!

mietowka

mietowka