Początkująca w produkcji dżemów, ale za to zachęcona i zmotywowana postem Polki, postanowiłam sprawić sobie swój własny dżem, w połączeniu, które bardzo lubię. Truskawki, bazylia i ocet balsamiczny to dla mnie bardzo zmysłowy i niezwykły smak. Taki też wyszedł ten dżem. Jeśli masz wątpliwości co do dodatku bazylii i octu do dżemu… nie, dodatki te nie dominują smaku truskawek, a raczej nadają całości aromatu, koloru i głębii smaku.

Nie wiem, czy ta cała moja próba, metody itd. są prawidłowe, ale cieszę się, że udało mi się stworzyć cudowny smak. Szkoda, że mam tylko jeden (na szczęście nieco większy) słoik.

Przy okazji polecam również przepyszny dżem  rabarbarowo-truskawkowy.

dzem truskawkowy z bazylia i octem balsamicznym

dzem truskawkowy z bazylia i octem balsamicznym

Składniki:

(na około 300ml dżemu)

  • 500g truskawek
  • 6-8 listków bazylii
  • skórka z ½ cytryny
  • 120g cukru trzcinowego
  • 50g cukru białego
  • sok z ½ cyrtyny
  • 1-2 łyżki ciemnego octu balsamicznego (ja używam Mazzetti)
  • kilka kropel esencji waniliowej (niekoniecznie)

Truskawki umyć, odszypułkować i przekroić na pół. Wymieszać z listkami bazylii (mogą być razem z łodyżkami) i startą skórką z cytryny, zasypać cukrem trzcinowym i odstawić na około 2 godziny.

Kiedy truskawki puszczą sok, w garnku, z cukru białego przygotować karmel. Dodać do niego owoce wraz z sokiem, wcisnąć sok z cytryny i dobrze wymieszać cały czas podgrzewając, aby się karmel dobrze rozprowadził. Smażyć, często mieszając, aż uzyskamy odpowiednią konsystencję (ja lubię bardzo gęste dżemy), o czym dodać ocet balsamiczny i wanilię, wymieszać i zdjąć z palnika. Przełożyć do wyparzonych słoiczków, zakręcić, odwrócić do góry dnem i wystudzić.

Dodatkowe informacje:

Do parzenia i ewentualnej pasteryzacji polecam metodę w piekarniku, o której wspomina między innymi Bea.

Smacznego!