• mały pęczek botwiny wraz z młodymi buraczkami (około 3-4 sztuki)
  • ½ ogórka (niekoniecznie)
  • ½ szkl. posiekanego koperku
  • łyżka posiekanego szczypiorku (niekoniecznie)
  • 1-2 jajka ugotowane na twardo
  • 1 ząbek czosnku
  • 500 ml jogurtu naturalnego lub kefiru (u mnie jogurt)
  • sok z cytryny (około 3 łyżek)
  • ew. sól i pieprz



Tak, wiem. Pełno teraz przepisów na chłodniki i botwinki na blogach. Jednak u mnie też takiego zabraknąć nie może. Pięknie mi rosną w ogródku buraczki i aż się prosiło, aby przygotować z nich chłodnik. Starczyło jeszcze na botwinkę (przepis niebawem) a reszta sobie spokojnie rośnie.

Jako dziecko nie lubiłam ani chłodników, ani zup, w których pływają liście. Dzisiaj jestem już madrzejsza i wiem co dobre :) Na szczęście moje dzieci zjadają wszystko, a liście wyjadają bardzo chętnie.

chlodnik z botwinki

chlodnik z botwinki

Chłodnik ten to dla mnie idealna zupa na upalny dzień. Jest lekki, szybki i delikatny, a kolor zachęca do zjedzenia. Prawda, że piękny? Mam tylko problem z nazewnictwem, bo nie wiem, czy to jest już chłodnik litewski, czy po prostu chłodnik z botwinki. A może nie ma różnicy?

Zamiast boćwiny można użyć szczawiu.

botwinka

botwinka

Przepis inspirowany dwoma przepisami OliCruz i R. Makłowicza

Sposób przygotowania

Botwinkę umyć i posiekać, buraczki obrać (jeśli są naprawdę małe to nie trzeba) i pokroić w małą kostkę. Zalać około ½ -1 szkl. wody, dodać sok z cytryny (dzięki niemu buraczki zachowają kolor) i gotować około 10 minut. Odstawić do ostygnięcia. Wcisnąć czosnek i wymieszać.  Wymieszać z jogurtem, dodać drobno posiekany koperek i szczypiorek, ogórek pokrojony w drobniutką kostkę, doprawić do smaku (ewentualnie można dodać więcej soku z cytryny) i odstawić do lodówki na conajmniej pół godziny. Podawać z ugotowanym jajkiem.

Smacznego!